Trening z gwiazdami


Sexy figura w 3 tygodnie. Autorski trening Ewy Chodakowskiej. Warszawa, 2012.

DSC_1437

Lubię gwiazdy, które promują zdrowy tryb życia i aktywność fizyczną. Nawet jeśli nie są to gwiazdy z mojego świata czy w moim rozumieniu. Kto kojarzy Kathrin Switzer albo Joan Benoit – Samuelson? No właśnie… Co innego Joan Collins lub Jane Fonda. Dlatego też trochę niezrozumiałe są dla mnie ataki „środowiska” na Piotra Adamczyka czy Tomasza Karolaka, że ośmielili się wziąć udział i ukończyć triatlon i że jeszcze mówią o tym w telewizji. Bardzo dobrze, że mówią, bo w ten sposób lansują nie tylko siebie ale i tę niezbyt popularną do niedawna dyscyplinę. Tomasz Lis czy Kinga Rusin szykują się do maratonu? tym lepiej dla maratonu:) Kasia Tusk biega? nie łudzę się, że zachęci swoim przykładem do tego samego znacznie więcej dziewczyn niż ja;)

Do Ewy Chodakowskiej przylgnął już na dobre tytuł „trenerki gwiazd” (chociaż ona sama mówi o sobie „trener” nie – „trenerka”) za co srogo obrywa m.in. na swoim fanpagu i od różnych fit blogerek. Że się lansuję (no jak śmie!), że wszędzie jej pełno, że nie wytrzymuje porównania z amerykańskimi trenerkami (jest sobą, nie amerykańską trenerką, helloł), że zarabia na tym, co robi (to wolno chyba tylko amerykańskim trenerkom) i że w kółko tylko o tych endorfinach… Ciężko być gwiazdą. A i ich trenerki nie maja lekko…

Takie oto refleksje towarzyszyły mi podczas superserii. Trening z czwartą płytą Ewy zaczęłam bowiem nietypowo, od trzeciej części – ćwiczenia na brzuch i mięśnie grzbietu prezentuje tu z Ewą Karolina Malinowska, raczej mi nieznana. Prezentuje z wdziękiem, choć nie zawsze poprawnie technicznie.

Jeszcze więcej wdzięku serwuje Ola Szwed w części pierwszej. To według mnie idealny trening na łagodne rozpoczęcie dnia; niezbyt forsowny, jednak wymagający koncentracji i koordynacji. Wcale nie taki prosty na jaki wygląda. W sympatycznym, niezbyt narzucającym się,  towarzystwie. Zaproszona aktorka nie raz traci równowagę; świat celebrytek nie jest tak idealny i wystylizowany, jak chciałyby nam wmówić inne media.

Na koniec zostawiam sobie część środkową i jedyną znaną mi postać. Beata Sadowska maratonka, terminatorka kondycji, prywatnie bardzo fajna dziewczyna,  prezentuje szok trening. Skaczemy, trzymamy tempo, przypominam sobie sztafetę Polska Biega i etap, w którym biegłyśmy z Beatą, zaczynam żałować że obcięłam włosy (dekoncentracja?), po wszystkim wyglądamy tak:

po treningu

Jest dobrze, choć jakość płyty, zwłaszcza dźwięk, pozostawiają sporo do życzenia, a hasło z okładki „sexy figura w 3 tygodnie” to według mnie bzdura i obiecywanie gruszek na wierzbie. Polskie gwiazdy są szczere i autentycznie zmęczone, ja jestem zmęczona w sam raz, naładowana endorfinami, odpowiednio pobudzona.

Reklamy

2 thoughts on “Trening z gwiazdami”

    1. jaka sztuczność? ta w biuście? 😉
      ja jak pierwszy raz przejrzałam jej fp na fejsie, to trochę się skrzywiłam – nie lubię takiej ilości słodzenia… ale potem pomyślałam, że jesli komuś to pomaga, to ok, ja nie muszę z tego korzystać, a mogę wybrać to, co uważam za dobre dla siebie. Same ćwiczenia są świetne i to jest najważniejsze 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s