BROOKS ADRENALINE GTS 12 – Solidność biegowego partnera. Recenzja.


Image
Fot.1 Brooks Adrenaline GTS 12

Trudno wyłowić złotą rybkę spośród takiej ławicy butów jaka opanowała rynek. Płyną tu wielkie rekiny z czołówki światowej sprzedaży i mniejsze, ale warte uwagi atrakcyjne płotki.  Brooks Adrenaline GTS 12 to niewątpliwie soczysty „bestseleres” o dobrej jakości korzeniu – bazie, i co roku perfekcyjnie wręcz odświeżanej naci. Bo większość technicznych nowalijek „montowanych” w tym modelu czyni go butem z coraz to wyższej półki.

Firma Brooks, mająca jeszcze ciągle niewielki udział w polskim rynku w segmencie butów biegowych, w porównaniu z markami obecnymi już dłuższy czas na środkowo-europejskim rynku, cieszy się coraz większym uznaniem. Z roku na rok przybywa „łowców” tej flagowej marki promowanej przez Scotta Jurka.  Wysokiej jakości materiały, opatentowane przez Brooks technologie i atrakcyjny design ze sportowym zacięciem, stawiają Adrenaline GTS 12 w szeregu butów wartych uwagi nawet wybrednego biegacza.

TEST Z CIEKAWOŚCI.

Powód, dla którego podjęłam się testu Adrenaline jest prosty: zakochałam się w nich po uszy dwa lata temu. Nie jestem testowym nowicjuszem tego modelu – miałam okazję biegać w dwóch poprzednich wersjach. Tak też rozpoczęła się moja miłość do Brooks kiedy to w kultowym już Adrenaline GTS 10, popłynęłam wręcz na dwunastokilometrowych zawodach w szwedzkim Ystad zajmując drugą pozycję wśród pań. To właśnie ten model skłonił mnie do podjęcia testów Brooks Adrenaline GTS 12. W ubiegłoroczne biegowe treningi wkradła się jeszcze przygoda z ”jedenastką”. Daje mi to zatem możliwość porównania trzech roczników flagowego modelu marki Brooks, co pozwala na znacznie szersze spojrzenie w recenzowaną w tym tekście „dwunastkę”.

Image
Fot.2 Drapieżny, sportowy design w oryginalnej kolorystycznie oprawie.

Adrenaline To jeden z kultowych modeli Brooks’a od lat cieszący się sporą popularnością. To treningowy but słynący z dużej dynamiki, chwalony za przyzwoite wsparcie i amortyzację jak i ponadprzeciętne dopasowanie. Ten zestaw cech zapewnił im skok na czołową półkę wysokiej jakości butów treningowych. Pozostała gama cech jaką można obdzielić ten nabuzowany adrenaliną but, gwarantuje biegaczowi naprawdę wysoki standard biegania. Adrenaline niejednokrotnie nagradzane były przez czasopismo „Runner’sWorld”, w kilku kategoriach.

MOC UKRYTA W TECHNOLOGIACH.

Niejednokrotnie mówi się o „przerasowaniu” butów technicznymi nowinkami. Jak jest w tym przypadku i czy aby na pewno wszystkie dodatki podwyższyły komfort użytkowania Adrenaline? O tym, w dalszej części tekstu. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka nazw, którymi raczy nas producent i poznać ich znaczenie.

Image
Fot.3  Podeszwa Adrenaline z licznymi nacięciami w obszarze śródstopia i pięty.

HPR™ High Performance Rubber – to wysoce odporna na ścieranie podeszwa.

Flextra – specjalny system nacięć w przedniej części podeszwy, którego zadaniem jest zwiększenie elastyczności buta.

DNA – Brooks DNA to pierwsza inteligentna technologia amortyzacji zaprojektowaną tak, aby dostosowywała się do indywidualnych cech biomechanicznych każdego biegacza – z każdym krokiem, każdym kilometrem, na każdym treningu. Brooks DNA to innowacyjny system amortyzacji, który cały czas adaptuje się do Twojego tempa i kroku w czasie biegu.

Brooks DNA reaguje na zmieniające się siły i obciążenie w ruchu, dzięki temu but sprawuje się dobrze zarówno podczas spokojnego truchtu jak i szybszego biegu. Zapewnia biegaczowi poczucie miękkości i komfort  z uwzględnieniem solidnego wsparcia.

MoGoto specjalna „tkanka” materiału na bazie polimerów, umieszczona w środkowej części podeszwy. Mniej podatna na wahania temperatur, a co za tym idzie bardziej miękka i elastyczna. Ma zapewnić odpowiednią amortyzację w każdych warunkach.

PDRB™ – Progressive Diagonal Rollbar – wspornik wykonany z dwóch materiałów o różnej gęstości, który został zaprojektowany z uwzględnieniem właściwiej biomechaniki celem skutecznej kontroli pronacji oraz zapewnienia bardziej łagodnego przejścia z fazy środkowej do fazy odbicia.

DRB™ Accel – stabilizuje łagodne skręty śródstopia. W środkowej części podeszwy umieszczone zostały specjalnie dopasowane termoplastyczne materiały, mające zapewnić większą sztywność we wsparciu śródstopia oraz złagodzić odbicie pozostawiając tym samym przednią część stopy i palce w niezależnym działaniu.

CCP – Caterpillar Crash Pad – ma za zadanie zapewnić właściwą równowagę pomiędzy amortyzacją, a stabilnością. Ułatwia naturalne przejście od pierwszego kontaktu z podłożem, aż do odbicia. Delikatnie wspiera i wspomaga.

DYSTYNGOWANY, ELEKTRYZUJĄCY I PEŁEN WDZIĘKU DESIGN W POŁĄCZENIU Z TECHNICZNYMI NOWINKAMI W SZNUROWANEJ FORMIE. IDEALNY PARTNER NA DŁUGIE WYBIEGANIA.

Wbrew pozorom, wiele biegaczek nadal zwraca uwagę na zewnętrzne atrybuty biegowych butów – muszą się podobać. Szata często jeszcze staje się kartą przetargową przy wahaniu między zakupem takiego czy innego modelu. Ot, to. Być może Brooks Adrenaline GTS 12 nie mają wrodzonej, wizualnej elegancji i nie tworzą typowo kobiecego panelu na sklepowej wystawie, to jednak ten model w mocno sportowym typie, ubrany w piękny i soczysty błękit z odrobiną seledynu, zachwyci niejedną panią.

Zewnętrzna warstwa zmieniła swój faktor, w stosunku do poprzedników. Siateczkowa forma materiału jaką pokryty jest but zapewnia stopie bardzo dobrą oddychalność. Wzmocnienia z pasków silniejszego, skóropodobnego materiału nie tworzą zbitej, pełnej konsturkcji. Całość wygląda lekko. Rozłożone w punktach, które dodatkowo wzmacniają konstrukcję buta, stanowią nie tylko wizualny element dekoracyjny, ale część „anatomii” Adrenaline. Dwie środkowe, równoległe szlufki umocowane zostały na specjalnych gumkach, które mają zapewnić lepsze dopasowanie w okolicach śródstopia zapobiegające uciskom w okolicy sklepienia łuku.

Image
Fot.4 Dwie środkowe szlufki mocowane na wstawkach z silnych, elastycznych gumek (na zdjęciu widoczne w seledynowym odcieniu).

To rozwiązanie wprowadzone zostało już w modelu z 2011 roku, a Brooks nie rezygnuje z niego również w tegorocznej Adrenaline. Osobiście bardziej odpowiadały mi tradycyjne szlufki bez dodatkowych oczek na wzmocnionych i elastycznych gumkach, miałam wrażenie lepszego dopasowania. Jestem posiadaczem niskiego łuku stopy, jednak dla biegaczy o normalnym bądź wyższym sklepieniu, rozwiązanie z nieco elastycznymi i poddającymi się dopasowaniu gumeczkami, być może będzie trafnym rozwiązaniem. Należy pamiętać, że Adrenaline GTS 12 to model skierowany do pronatorów i nadpronatorów, którzy z reguły posiadają wysokie sklepienie stopy.

Sznurówki wręcz idealne – odpowiednia długość, lekko spłaszczona forma i drobno prążkowana faktura materiału, zapewniają bardzo dobrą jakość wiązania i zapobiegają rozwiązywaniu.

W okolicy palców but wzmocniony dodatkowym, wyższym panelem nieprzemakalnego materiału; podobnie w bocznej części, co sprawia, że doskonale radzi sobie także w deszczowej czy błotnej aurze zapobiegając dostawaniu się niepożądanej wodzie.

Image
Fot.5 Lekka siateczka zapewnia stopie dobrą oddychalność, a przedni i boczny panel z silnego, nieprzemakalnego materiału zapobiega dostawaniu się wody i chroni palce przed przypadkowym uderzeniem.

DOBRE DOPASOWANIE Z WŁAŚCIWĄ PRZESTRZENIĄ NA PALCE.

Zacznijmy od środka, w którym kryje się przyjazna skórze, cieniutka warstewka wyściółkowego materiału. Dodatkowo boczne ścianki w okolicach kostki powleczone ciut grubszym materiałem ze wzmocnieniem na pięcie. But nie pozostawił na mojej stopie żadnych otarć!

Wkładka wykonana z solidnej, mięciutkiej pianki, bardzo ściśle dopasowana do wnętrza buta.

Język u podstawy solidnie zespolony z butem, z dodatkową pojedynczą szlufką na sznurówkę w górnej, bocznej części. Szlufka zapobiega przemieszczaniu się języka na boki.

To co zawsze ujmowało mnie w Adrenaline to doskonale dopasowana pięta, która nie jest ani zbyt sztywna ani miękka. Zachowane są tu wręcz idealne proporcje w dopasowaniu – nie powoduje ani podrażnień ścięgna Achillesa – co zdarza się wcale nierzadko w obuwiu ze zbyt sztywnym zapiętkiem – ani dyskomfortu wiążącego się z niskim wzmocnieniem pięty i jej „uciekaniem”. W modelu Adrenaline GTS 13 zapiętek wydaje mi się ciut niższy niż w poprzednim „pokoleniu” tego obuwia.

But dobrze dopasowany w okolicach śródstopia, przy właściwym (ani za luźnym, ani zbyt ścisłym) dopasowaniu pięty. W przedniej części buta jest dużo przestrzeni na palce, jeśli zatem Twoja stopa lubi odrobinę luzu, to być może ten model powinien stać się Twoim kandydatem do przymiarki przy najbliższym planowaniu kupna biegowego obuwia. Jestem posiadaczką niezbyt szerokiej stopy o dość niskim sklepieniu, dlatego bardziej komfortowe dopasowanie w przedniej części stopy odczuwałam w poprzednich wcieleniach tego modelu. Tu tego luzu w okolicy palców, jak i przestrzeni między przednią częścią stopy, a górną warstwą materiału, było dla mnie nieco za dużo.

Image
Fot.6  Niewysoki zapiętek, dobrze wyprofilowana wewnętrzna wkładka z piankowego tworzywa i symetryczne wiązanie na równolegle rozłożonych, elastycznych taśmach, podają wyższą jakość biegu.

KOPYTO RUMAKA I STABILNOŚĆ TRAKCJI – PODESZWA NA KAŻDE WARUNKI.

Nie ma co ukrywać, że Adrenaline nie należy do nisko zawieszonych butów, ale nie jest to przecież półka butów startowych czy minimalistycznych. Zawieszenie tego modelu uległo niewielkiej metamorfozie. Poddane zostało ewolucji w stronę większej amortyzacji i jeszcze lepszej stabilizacji – tego w końcu oczekuje pronator, do którego skierowany jest omawiany model. Wysokość „zawieszenia” w okolicy śródstopia to 18 mm, a w strefie pięty blisko 30 mm. Mimo dosyć solidnej grubości podeszwy bieg jest dość płynny, lekki, a co najważniejsze wystarczająco sprężysty. Zastosowana w Brooks technologia DNA pozwala na ograniczenie przeciążeń podczas biegu na sztywnej, twardej nawierzchni. Z kolei pasmo stabilizującego materiału o zwiększonej gęstości prowadzi będącą w ruchu stopę w odpowiednim i bezpiecznym położeniu. Brakowało mi w tym modelu ciut lepszej amortyzacji w okolicach pięty.

Nie ma podłoża, które byłoby dla tych butów znakiem zapytania. Ten but przeznaczony na asfalt, sprawdza się doskonale również na leśnej, niezbyt „hardkorowej” nawierzchni. Typowe leśne dukty i ścieżki to teren, z którymi na pewno poradzi sobie Adrenaline GTS 12. Deszcz, błoto, a nawet ubity śnieg również nie odebrały odczucia przyzwoitego komfortu biegu z adrenalinowym doładowaniem. Podeszwa jak najbardziej na plus, a przy tym przyzwoite samooczyszczanie. Płaska, pozbawiona zbyt głębokich wypustek, z poprzecznymi nacięciami w okolicy śródstopia i licznymi, wąskimi rowkami w okolicy pięty. A wszystko po to, by odpowiednio rozkładać obciążenia i podwyższyć komfort biegu. I to wszystko odczujesz użytkując ten model w codzienności.

ADRENALINE GTS 12 – ZAUFANY BIEGOWY PARTNER W CODZIENNEJ AKTYWNOŚCI.

Brooks przekonał mnie bardzo solidnie dopracowanymi elementami nie tylko w zewnętrznym design, ale i w technicznych elementach wykorzystanych w modelu Adrenaline GTS 12. Poprawiona amortyzacja, jeszcze lepsza stabilność i dobrze wyprofilowana wkładka to jedne z wielu plusów jakie można im przypisać.

Doskonałe na dłuższe, treningowe wybiegania zarówno w miejskiej jak i w leśnej przestrzeni. Zapewniają płynność w ruchu i wysokiej jakości stabilność. Nieco toporne do krótszych, intensywnych tempówek, jednak podczas dłuższych wybiegań sprawdzają się idealnie. W stosunku do swojego poprzednika sprzed dwóch lat, wydaje mi się, że „dwunastka” straciła nieco na dynamice. Ale coś za coś – poprzedni model nie zapewniał z kolei tak dobrej amortyzacji. Osobiście jednak wolę biegać w butach o nieco cieńszej podeszwie, z mniejszą różnicą wysokości między piętą, a śródstopiem, but jest wtedy jakby bardziej dynamiczny. Jeśli jednak szukasz solidnego wsparcia i amortyzacji, a przy tym chciałbyś but ze sportowym pazurem, to powinieneś wpisać ten model na listę zainteresowań. Na pewno nie zawiedzie Cię podczas treningowych sesji jak i startów na średnich i dłuższych dystansach.

Image
Fot.7 Brooks Adrenaline GTS 12 – doskonałe na długie treningowe wybieganie zarówno w miejskiej jak i leśnej przestrzeni.

PODSUMOWANIE.

But testowany na nawierzchniach asfaltowych jak i leśnych duktach w różnych warunkach atmosferycznych. Przebieg – około 350 km. Poniższa tabela przestawia jedynie indywidualne odczucia testera, nie jest elementem wiążącym ani źródłem danych producenta.

Image
Fot.8 Brooks Adrenaline GTS 12 – ocena cząstkowa wg kategorii.

Adrenaline GTS 12  to model o przyzwoitej amortyzacji, zwłaszcza w okolicy śródstopia, w obrębie pięty brakowało mi nieco miękkości. Bardzo solidna stabilizacja pozwala w pełni kontrolować ruch stopy pronatora – noga czuje się w tym modelu stabilnie i nie ucieka na boki. Zastosowane systemy wsparcia, jak i dość gruba podeszwa zmniejszają jednak poziom elastyczności, który w tym roczniku tego modelu wydał mi się nieco niższy niż w poprzednich wersjach Adrenaline. Pronatorzy i posiadacze wyższego łuku stopy, znajdą w tu jednak doskonałe dopasowanie. Biegacze o nieco niskim sklepieniu i wąskiej stopie mogą odczuwać zbyt wiele luzu w przedniej części buta. Świetna oddychalność, wyściółka nie powodująca odparzeń, ciekawy i przyciągający wzrok design w połączeniu z trwałością użytkowania i zastosowaniem materiałów oraz technologii z najwyższej półki, czynią ten but godnym zainteresowania.

Na rynku dostępna jest już kolejna wersja Adrenaline, w której wprowadzono drobne zmiany. Czy jednak koniecznie na lepsze? Nie wiem, nie miałam jeszcze okazji „skonsumować” następcy dwunastki. Warto jednak zwrócić uwagę na opisywany Adrenaline GTS 12 – model z rocznika 2012, który nie odbiega jakością od tegorocznej, dostępnej już na rynku wersji, a jaki można kupić już w bardzo przystępnej cenie. W tym wypadku stosunek jakości do ceny na pewno jest właściwy. To but naprawdę warty uwagi biegaczy z pronacją i nadpronacją.

Brooks Adrenaline GTS 12 jak i inne wcielenia tego modelu, dostępne są w sklepie dla biegaczy: http://www.runnersclub.pl
Materiały źródłowe i wspierające wykorzystane w rozdziale: „Moc ukryta w technologiach” – http://www.brooks-running.pl

Tekst i zdjęcia: Aleksandra Janiszewska

Artykuł napisany dla: treningbiegacza.pl / źródło: http://oneminuterun.wordpress.com

Reklamy

Autor: Ola

Codzienność dzielę z bieganiem, kolarstwem górskim i pływaniem. Jestem wiernym miłośnikiem muzyki, jazzowych maratonów i ciepłych, miękkich nut. Fotografia, poezja, pisanie to poza sportowe pasje. Sądzę, że najlepszą pożywką mózgu jest jego dziki stan, bo wtedy świat dzieje się bardziej intensywnie. Z wykształcenia marketingowiec, w życiu „łamigłówek” i pasjonatka ruchu. Ludzie i ich świat, są dla mnie ważni. Redaktor treningbiegacza.pl , członek Yacht Klub Polonia Malmö w Szwecji, współorganizator koncertów muzycznych i zlotów żeglarskich.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s