Zielony Wimbledon Radwańskiej


Nikt wcześniej nie wywołał na trawie takiego zamieszania, jakie dzieje się teraz. I to zupełnie jednoosobowo. Euforię buduje się dziś znacznie mocniej, niżeli może oczekujemy. Jeśli Agnieszka Radwańska wygra tegoroczny Wimbledon, stanie się numerem jeden na świecie. Co zdarzy się, kiedy silna Serena Williams nie podoła Agnieszce? Zapewne szybko znajdą się osoby, media, które przypiszą jej sukces wspólnym działaniom. Wtedy będzie to nasz, polski triumf.

Czy będziemy potrafili zbudować podobną opinię jeśli najlepsza polska tenisistka ulegnie silnej, grającej bardzo męski tenis, Amerykance? Sportowiec jest dopieszczany, kiedy wygrywa. W przypadku przegranej, często jednak staje się ofiarą, niekoniecznie własnych niedociągnięć czy pasywnej postawie. Staje się ofiarą oczekiwań czy nadwyrężonych ambicji ludzi nie do końca pojmujących ideę sportowej rywalizacji, czy siedzących w fotelach wygodnych dziennikarzy. Życzę Isi, by wygrała. Jeśli tak się zdarzy, to będzie jej własny sukces i triumf ludzi, którzy są wokół niej i wspólnie z nią trenują.

Tak już w sporcie jest, że kiedy się przegrywa jest się bombardowanym i rzadko kto odważy się wtedy podać rękę dobrym słowem. A przecież powinniśmy stać po tej samej stronie barykady. Krytyka jest słuszna, kiedy staje się konstruktywnym przesłaniem. Kiedy odsłania błędy, ale nie paraliżuje. Słowo jest niesamowicie cennym motywatorem, podobnie jak uśmiech i dobroć, kiedy potrzebujemy wsparcia. Jeśli kiedykolwiek stanąłeś na linii startu, czy podjąłeś jakąkolwiek sportową rywalizację, wiesz co to znaczy i jaką olbrzymią siłą stają się ludzkie serca i spojrzenie na sukces w tym samym kierunku.

Nie jestem wierną fanką tenisowego świata, ale stałam się wielką fanką silnej psychiki i determinacji Agnieszki, a przy tym wewnętrznego spokoju i omijania złych spojrzeń. Wiara w siebie, to własna wypracowana wolność. To jedyne prawo sukcesu.

Advertisements

Autor: Ola

Codzienność dzielę z bieganiem, kolarstwem górskim i pływaniem. Jestem wiernym miłośnikiem muzyki, jazzowych maratonów i ciepłych, miękkich nut. Fotografia, poezja, pisanie to poza sportowe pasje. Sądzę, że najlepszą pożywką mózgu jest jego dziki stan, bo wtedy świat dzieje się bardziej intensywnie. Z wykształcenia marketingowiec, w życiu „łamigłówek” i pasjonatka ruchu. Ludzie i ich świat, są dla mnie ważni. Redaktor treningbiegacza.pl , członek Yacht Klub Polonia Malmö w Szwecji, współorganizator koncertów muzycznych i zlotów żeglarskich.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s