Mocy – przybywaj!

Odkładanie w czasie czegoś prostego czyni to trudnym. Odkładanie trudnego – niemożliwym. George Claude Lorimer

A na dzisiaj zaplanowałam sobie naprawdę trudny trening. I będę go mogła wykonać dopiero wieczorem… Więc teraz pyszne śniadanie a później – mocy przybywaj!

Zdrowe połączenia

Zaspałam; obudziłam się na tyle późno, że przed treningiem (płaska dziesiątka w parku) zjadłam tylko pół banana. Normalnie biegam po śniadaniu; nawet jeśli istnieją jakieś zalety trenowania na czczo ja ich nie znam. Za to, gdy wróciłam czekało na mnie to:

Odwdzięczyłam się (z wielką przyjemnością) po paru godzinach:

Gotowanie jest fajne:) truskawki same kroją się w serduszka, pomarańczę wystarczy porwać w palcach,tylko z arbuzem i jabłkiem trzeba się trochę pobawić.

A obiad przygotowaliśmy już wspólnie:

Składniki: pierś kurczaka (pokrojona i zamarynowana w sosie sojowym z dodatkiem soku z cytryny i dwóch ząbków czosnku, następnie usmażona), truskawki i czerwony grapefruit pokrojone na cząstki, mix sałat.

I wiecie co? Fajnie jest łączyć pasje. I tą pasją nie musi być wcale koniecznie bieganie;)