Stretching dynamiczny – world’s greatest stretch

Każdą pozycję utrzymuj 3 do 5 sekund, płynnie przechodząc z jednej do drugiej. Powtórz trzy razy na każdą ze stron. Swobodnie oddychaj.

1. Głęboki wypad. Oprzyj się o podłoże całymi dłońmi. Pamiętaj o prostych plecach.

dynamiczne rozciąganie worlds greatest stretch
2. Łokieć wzdłuż łydki. Przyłóż łokieć do kolana i Czytaj dalej „Stretching dynamiczny – world’s greatest stretch”

Joga – najprostsza sekwencja

Gdybym w swojej praktyce jogi miała ograniczyć się do jednej sekwencji wybrałabym właśnie tę: połączenie psa z głową do dołu z psem z głową do góry. Całość jest znacznie prostsza niż nazwy tych dwóch asan w sanskrycie (odpowiednio: Adho Mukha Svanasana iUrdha Mukha Svanasana) a lista zalet równie długa: Czytaj dalej „Joga – najprostsza sekwencja”

Ostatnia deska ratunku

deska3

To nie tylko idealna pozycja do czytania. To przede wszystkim ćwiczenie, które powinno być podstawą treningu uzupełniającego każdego szanującego się biegacza. Bo nie ma dobrego biegania bez silnych mięśni brzucha. Znakomicie wzmacnia je właśnie deska angażując przy okazji wszystkie mięśnie stabilizujące oraz ramiona i pośladki.

Klasyczna statyczna deska znakomicie wzmacnia brzuch lecz, nie ma co ukrywać, jest nudna. Na szczęście można ją w nieskończoność modyfikować a kolejne wariacje są jeszcze bardziej skuteczne niż wersja podstawowa. Oto jedna z nich Czytaj dalej „Ostatnia deska ratunku”

Gdy brzuszki to za mało…

Znam jednego blogera, który otwarcie przyznaje, że lubi to ćwiczenie. Większość wybiera szóstkę Widera, co częściej kończy się przeciążeniem odcinka lędźwiowego i bólem karku niż faktycznym wyrzeźbieniem kaloryferka.

Tymczasem deska angażuje do pracy nie tylko mięśnie brzucha ale również ramiona, pośladki i wszystkie mięśnie stabilizujące – jest dużo bezpieczniejsza niż seryjnie wykonywane brzuszki.

Z boku faktycznie,nie wygląda to imponująco: Czytaj dalej „Gdy brzuszki to za mało…”

Usain Bolt by się pogniewał ;-)

Zaledwie jedenaście dni do Silesia Marathon, a ja nadal nie wyćwiczyłam gestu Usaina Bolta. Może to nie jest właściwa poza do medytacji? Wprawdzie 42,195 km to nie stumetrówka, ale jak w każdym biegu tempo jest istotne. Moje przygotowania są cały czas w trakcie przygotowań ;-). A jak z Wami?

Image