Cortina Trail

Cortina trail

Tak właśnie się spełnia moje górskie marzenie – „organizzazione perfetta, percorso meraviglioso, la gente calorosa” – Cortina Trail 2016.

Na starcie Cortina Trail minę mam bardzo nietęgą…śmierć w oczach na szczęście skutecznie maskują okulary. Próbuję myśleć racjonalnie: „przecież solidnie się przygotowywałam” (yhm…), „przecież biegłam już w dłuższych biegach. I trudniejszych (no może. Tylko, że to było tak dawno), „przecież uwielbiam biegać w górach” – no wreszcie myśli weszły na właściwe tory!

Nie, nie – wcale się już nie boję…w plecaku mam wszystkie niezbędne rzeczy, jestem wypoczęta po nieprzespanej nocy. Dziś Czytaj dalej „Cortina Trail”

Tofana i Lago di Misurina czyli – oszczędzam nogi przed biegiem

„La Perla delle Dolomiti” czyli Cortina d’Ampezzo ułożona jest pośród niezwykłych szczytów. Stojąc w centrum miasteczka, na Corso Italia, nie potrafię podjąć decyzji, od którego zacząć. Pomagają mi okoliczności: dzień przed startem w Cortina Trail nie będę nadwyrężać nóg. Choć zaprasza i  Cristallo (3221 m n.p.m.) i Sorapis (3205 m n.p.m.) a Cinque Torri (2252 m n.p.m.) wołają z oddali decydujemy się na masyw Tofane (3243 m n.p.m.) –  znajdują się tu  trasy o wszystkich stopniach trudności: zarówno ferraty jak i szlaki na malownicze wycieczki.  Każdy znajdzie trasę dla siebie.  A my, tak, tak – wjedziemy kolejką.

Funivia Freccia Nel Cielo powinna wywieźć nas na szczyt Tofana di Mezzo (3243 m n.p.pm) do najwyższej położonej stacji – Cima Tofana, niestety, Czytaj dalej „Tofana i Lago di Misurina czyli – oszczędzam nogi przed biegiem”

5150 Warsaw Triathlon – najlepsi w stolicy!

W pierwszej edycji 5150 Warsaw Triathlon wzięli udział najlepsi polscy triathloniści, którzy jednak na mecie musieli uznać wyższość zawodnika z Wielkiej Brytanii. Zwycięzcą pierwszej edycji 5150 Warsaw Triathlon został młody Brytyjczyk – Elliot Smales.
 Drugi na metę dobiegł Marcin Ławicki, a trzeci Tomasz Szala. Najlepszą zawodniczką została Paulina Kotfica z pięciominutową przewagą nad Joanną Sołtysiak i Aleksandrą Jędrzejewską. W zawodach wzięło blisko 800 triathlonistów.
5150 Warsaw Triathlon zwyciezcaJak przebiegały całe zawody?

Czytaj dalej „5150 Warsaw Triathlon – najlepsi w stolicy!”

Moje 42 Do Szczęścia dla Moniki, Cracovia Maraton 2016

Nie planowałam udziału w Cracovia Maraton w 2002 roku, jednak zaproszona – nie potrafiłam odmówić. Po piętnastu latach historia zatoczyła koło – znów stanęłam na krakowskim rynku, by po wysłuchaniu hejnału z Wieży Mariackiej wyruszyć w czterdziestodwukilometrową podróż.

 42 Do Szczęścia – IM NIE SPOSÓB ODMÓWIĆ!

Zaproszenie do XV Cracovia Maraton przyszło niespodziewanie – najpierw przesyłka z koszulką mocy później mail z pytaniem – jesteś z nami? Pytaniem retorycznym, bo odpowiedź może być tylko jedna.

42 Do Szczescia zbieramy ekipe
42 Do Szczęścia to niesamowita ekipa – młodzi ludzie, którzy nakręcają, motywują i autentycznie zmieniają rzeczywistość. Dzięki akcji charytatywnej, którą od czterech lat wspólnie organizują, podopieczni Fundacji „Poza Horyzonty” wracają do sprawniejszego funkcjonowania. W poprzednich edycjach udało im się zebrać łącznie kwotę ponad  94 000,00 zł –  warto się trochę powysilać dla takiego efektu, prawda? Nie namyślam się zbyt długo – chcę z Nimi tworzyć tę piękną historię. W tym roku wspólnie pomożemy Monice.

Zanim 15 maja z Wieży Mariackiej rozlegnie się hejnał – Czytaj dalej „Moje 42 Do Szczęścia dla Moniki, Cracovia Maraton 2016”

Po Poznaniu czas na Gdynię!

_O0C2066kolejny do kolekcji? zdj. BikeLife.pl

W sobotę, 14 maja Poznań już po raz drugi specyficznie „ugościł” fanów ekstremalnych biegowych wrażeń – czekały na nich aż dwie edycje  najpopularniejszego biegu przeszkodowego w Polsce. Od rana rywalizowano na 12 kilometrowej trasie Runmageddonu Classic, a późnym wieczorem na starcie stanęli uczestnicy 6 kilometrowego Nocnego Runmageddonu Rekrut. Na drodze do osiągnięcia mety  trzeba było Czytaj dalej „Po Poznaniu czas na Gdynię!”

Mój Runmageddon Hardcore, Myślenice 2016

Przed Wami jeszcze gorące wspomnienia z majówki. Ania Kasiel wywalczyła sobie podium w Runnmageddonie Hardcore i … nie zamierza sie zatrzymywać!

Majówka zwykle kojarzy się z wypoczynkiem, lecz niekoniecznie musi oznaczać relaks w hamaku, grill i zimne piwko. Niektórzy spacerują po lesie, biegają, organizują wycieczki górskie, odwiedzają bliskich lub spotykają się ze znajomymi. Są też tacy co po prostu pracują.

Ale… dlaczego by nie połączyć tego wszystkiego razem i spędzić czas ekstremalnie, w górskim klimacie ze znajomymi?!

Górski Festiwal Runmageddonu w Myślenicach spełnił nade wszystko me oczekiwania 😉 Runmageddon Hardcore, który pokonałam to 22km ekstremalnego biegu z ponad 70 przeszkodami: lodowate strumyki w gęstym lesie, strome góry, rwącą rzeka, wysokie krzaki, liny, kamienne skarpy, ostre zasieki, grząskie błoto, pionowe ściany, głębokie doły i można by tak jeszcze wymieniać.. 😉

Runmageddon

Mój przepis na sukces?: żadnego Czytaj dalej „Mój Runmageddon Hardcore, Myślenice 2016”

Ekstremalna majówka – Runmageddon w Myślenicach

runmageron_koniec swiata nudnych biegów

Myślenice i Beskidy to wprost wymarzone miejsce dla biegów przeszkodowych.W długi majowy weekend prawie 3 tysiące fanów ekstremalnego biegania zjechało tu z całej Polski. Urozmaicone tereny beslidzkich lasów oraz rwąca rzeka Raba były areną Górskiego Festiwalu Runmageddonu  po raz trzeci w historii cyklu. W ciągu 3 dni trwania weekendowych zawodów rozegrano tu biegi w 4 formułach. Najważniejszym wydarzeniem był zorganizowany po raz pierwszy Górski Runmageddon Ultra prawdopodobnie jeden z najcięższych biegów przeszkodowych na świecie. Ponad 200 śmiałków stanęło na jego starcie aby pokonać  dystans 44 km i 150 przeszkód. O skali trudności zawodów niech świadczy fakt, że w limicie czasu wynoszącym 12 godzin do mety dotarło 107 zawodników spośród 237, którzy rano wyruszyli na trasę a w gronie zdobywców  Runmageddonu Ultra znalazła się tylko jedna kobieta!

Z uwagi na bardzo wymagające warunki panujące na trasach wszystkich biegów, beskidzkie edycje uchodzą za jedne z najtrudniejszych w Polsce.

Runmageddon Myslenice

Zaczęło się w sobotę od imprezy w formule Intro –  idealnej dla wszystkich, którzy chcieli postawić swoje pierwsze kroki w bieganiu ekstremalnym. Uczestnicy pokonywali Czytaj dalej „Ekstremalna majówka – Runmageddon w Myślenicach”

Pierwszy wiosenny Runmageddon

runmageron_koniec swiata nudnych biegów

 Pierwszy wiosenny Runmageddon miał miejsce w ten weekend na zabrzańskich hałdach.  Wystartowało w nim ponad 2 tysiące uczestników – wyobraźcie sobie, ilu musi być fanów biegów ekstremalnych w całej Polsce!.
Najpierw, w dzień zostały rozegrane zawody w formule Classic (dystans 12 kilometrów i 50 przeszkód) a później –  nocą Rekrut (6-kilometrów trasy z 30 przeszkodami). Ogólnie były to jedne z najcięższych edycji w historii Runmageddonu – nic dziwnego, że  zawodnicy na mecie choć potwornie zmęczeni i umorusani byli bardzo dumni ze stawienia czoła wyzwaniu. O skali jego trudności może świadczyć fakt, że niektórzy spędzili na trasie ponad 6 godzin, a 130 osób nie ukończyło biegu! – Taki już urok biegów przeszkodowych, że często pogoda podnosi poprzeczkę i zmienia poziom trudności trasy. Miał być Classic, a wyszedł Hardcore! Dlatego tym bardziej gratuluję wszystkim, którzy pokazali siłę i charakter w niezwykle wymagających warunkach! – mówi Jaro Bieniecki, prezes Runmageddonu. Czytaj dalej „Pierwszy wiosenny Runmageddon”

Subiektywnie biegowo z Barcelony

View from Bunkers del Carmel, fot. by Tomasz
View from Bunkers del Carmel, fot. by Tomasz
Wyjechałaś służbowo. Z nadziejami, otwartą głową, z wątpliwościami. Z radością pracy po rosyjsku i angielsku – połączenie idealne. Takie proste i dające tyle radości.
Jak morze i góry katalońskie, pagórki z dolinami i fale z plażą w jednym. Zestawy doskonałe 🙂

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Mogłabyś się rozwodzić nad tym, jak barceloński klimat sprzyja bieganiu, że świetny teren, że dobre powietrze, że nie za zimno i nie za ciepło, że raj dla sportowców. Tylko po co? Ty możesz wspomnieć tylko „twoją biegową Barcelonę”.

Czytaj dalej „Subiektywnie biegowo z Barcelony”

Historia maratonu, który miał być pierwszym w życiu

„Wszystkie drogi prowadzą na maraton, na maraton w kliniszczański las. Kto tu raz przyjechał, nigdy nie żałował i na pewno wróci tu za rok…”
Maraton Puszczy Goleniowskiej, Kliniska Wielkie, Zachodniopomorskie, koniec września 2015
Zanim go jednak ukończyłam…

Beskidy 2008 – nie chodź po górach w glanach

Cóż… Oczywistość. Tym bardziej nie pokonuj w ciągu jednego dnia zbyt długiej trasy z przeładowanym ciężarami plecakiem i bez właściwego przygotowania. Niby logiczne, ale… Po trzecim roku studiów wybrałam się na samotną wyprawę po Beskidach, uwielbiam góry. Niestety – za długo, zbyt ciężko, w nieodpowiednich butach. Kolano początkowo lekko dawało o sobie znać, by pod koniec trzeciego dnia wędrówki mnie dobić. Musiałam się poddać. Czytaj dalej „Historia maratonu, który miał być pierwszym w życiu”