Tofana i Lago di Misurina czyli – oszczędzam nogi przed biegiem

„La Perla delle Dolomiti” czyli Cortina d’Ampezzo ułożona jest pośród niezwykłych szczytów. Stojąc w centrum miasteczka, na Corso Italia, nie potrafię podjąć decyzji, od którego zacząć. Pomagają mi okoliczności: dzień przed startem w Cortina Trail nie będę nadwyrężać nóg. Choć zaprasza i  Cristallo (3221 m n.p.m.) i Sorapis (3205 m n.p.m.) a Cinque Torri (2252 m n.p.m.) wołają z oddali decydujemy się na masyw Tofane (3243 m n.p.m.) –  znajdują się tu  trasy o wszystkich stopniach trudności: zarówno ferraty jak i szlaki na malownicze wycieczki.  Każdy znajdzie trasę dla siebie.  A my, tak, tak – wjedziemy kolejką.

Funivia Freccia Nel Cielo powinna wywieźć nas na szczyt Tofana di Mezzo (3243 m n.p.pm) do najwyższej położonej stacji – Cima Tofana, niestety, Czytaj dalej „Tofana i Lago di Misurina czyli – oszczędzam nogi przed biegiem”

Subiektywnie biegowo z Barcelony

View from Bunkers del Carmel, fot. by Tomasz
View from Bunkers del Carmel, fot. by Tomasz
Wyjechałaś służbowo. Z nadziejami, otwartą głową, z wątpliwościami. Z radością pracy po rosyjsku i angielsku – połączenie idealne. Takie proste i dające tyle radości.
Jak morze i góry katalońskie, pagórki z dolinami i fale z plażą w jednym. Zestawy doskonałe 🙂

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Mogłabyś się rozwodzić nad tym, jak barceloński klimat sprzyja bieganiu, że świetny teren, że dobre powietrze, że nie za zimno i nie za ciepło, że raj dla sportowców. Tylko po co? Ty możesz wspomnieć tylko „twoją biegową Barcelonę”.

Czytaj dalej „Subiektywnie biegowo z Barcelony”

Na Majorce

„A, Moje Życie, żyję trochę więcej… Jestem blisko tego, co najpiękniejsze” (F. Szopen)

Do spotkania z moją idolką Kathrin Switzer oraz hiszpańskimi mistrzyniami przed i w trakcie Maratonu Kobiet w Palmie wrócę, pewnie nawet kilka razy. Dziś tylko kilka migawkowych wspomnień i parę zdjęć.

Na początku chciałabym pochwalić się ze popływałam w morzu – tak był, taki plan. Niestety – wymiękłam…woda miała ze 12 stopni, powietrze niewiele więcej. Za to udało mi się pobiegać, drugi raz w tym roku, po śniegu a nawet ulepić bałwanka.

zimaPrawda, że świetna pamiątka ze śródziemnomorskiej wyspy? To zdjęcie miało być hitem z całej podróży,

zbalwankiem

jednak walczy o pierwsze miejsce z innym, które zrobiłam, ku zdziwieniu paru koleżanek z kolejki, 10 minut przed startem Czytaj dalej „Na Majorce”

Weekend biegowy w Warszawie

 

nadolinie

W Katowicach biegamy na Dolinie3Stawów. A w Warszawie?

Zapowiada się bardzo ciekawy, intensywny weekend:  branżowe śniadania, zebrania służbowe, pokazy, warsztaty i pewnie jeszcze kilka spontanicznych spotkań.  I w tym wszystkim bieganie. Gdzie biega się w Warszawie? Wiem oczywiście o Biegach Po Prawdziwej Warszawie i Piątkach w Piątki. Znacie jakieś inne zorganizowane zorganizowane grupy? cykliczne akcje? będę mogła dołączyć w piątkowy wieczór albo niedzielny poranek, ale nie tylko.  Na których trasach Was spotkam? Napiszcie, proszę, o swoich ulubionych miejscach w rozbieganej Warszawie. I, być może, do zobaczenia.