Beskidzka Wyrypa 2012

Przygotowania? Rozmyślania? Analizy: iść?

Zdecydowana byłam na nie.  Bo to męczące. Bo ciężko. Bo, bo, bo…

A Mirek za każdym razem podkreślał: „Idę tylko z Klaudią”.

Ze trzy miesiące przed startem rozmyślał o pójściu Adam. I poszedł.

Tydzień przed Wyrypą, zdecydował się Marcin.

A przecież: „Nigdy więcej biegów górskich” mówiłam chłopcom po męczącej wspinaczce na szczyt międzybrodzkiej góry, po biegu na górę Żar. Swoją drogą niezwykle uroczej, sympatycznej. WARTEJ zwiedzenia.
Czytaj dalej „Beskidzka Wyrypa 2012”