Zrób sobie dobry dzień w kuchni!


Dobrze zacznij dzień!
Dobrze zacznij dzień!

Jedzenie poprawia samopoczucie – to nie tylko teoria ale wieloletnia praktyka:) Odpowiednio dobierając potrawy możesz znacząco wpłynąć na swój nastrój. Nie chodzi tu o restrykcyjne liczenie kalorii raczej o kilka prostych do wprowadzenia zmian, które mogą przywrócić równowagę w funkcjonowaniu mózgu. Ten żarłoczny organ ma dość specyficzne wymagania.

Oto kilka sposobów, które pomagają wycisnąć z diety maksimum szczęścia:

  1. Serotonina, tryptofan i węglowodany.
    Bez serotoniny ciężko byłoby prawidłowo funkcjonować. Nazywana jest hormonem szczęścia, ale ma znacznie rozleglejsze działanie, niż tylko dbanie o nasz dobry nastrój. Serotonina znajdująca się w mózgu wpływa też na zdrowy sen, potrzeby seksualne, apetyt, odczuwanie bólu, regulację temperatury organizmu. U osób, u których jej poziom jest obniżony, obserwuje się długotrwały spadek nastroju, zazwyczaj będący skutkiem życia w przewlekłym stresie, smutek, skłonność do agresji, brak apetytu lub objadanie się (głównie słodyczami, bo cukier jest niezbędny do produkcji serotoniny).

    Aby organizm mógł sam wytworzyć serotoninę, musi mieć dostęp do tryptofanu. Tryptofan z kolei jest aminokwasem egzogennym  – trzeba go dostarczać w pożywieniu.

    Dobre źródła tryptofanu to mleko, sery, mięso (zwłaszcza ryby i indyk) banany, soja. Niestety samo dbanie, żeby tych produktów nie zabrakło w jadłospisie, to jeszcze za mało. Aby odpowiednia ilość tryptofanu dostała się do krwi, potrzebne są węglowodany. Kiedy je spożywamy, we krwi wzrasta stężenie insuliny, która skutecznie „przenosi” aminokwasy, takie jak tryptofan, z krwi do mięśni, a w ten sposób przedostaje się on szybko do mózgu. Organizm sprytnie to sobie reguluje, wtedy, gdy przy przy obniżonym nastroju nagle odzywa się apetyt na coś słodkiego.

    Najłatwiej sięgnąć wtedy po czekoladę ale specjaliści radzą, by spożywać produkty obfitujące w węglowodany złożone (pieczywo pełnoziarniste, makarony, muesli). Takie produkty są wolniej wchłaniane a przez to powodują  regularny przypływ serotoniny.

  2. „Grzechy żywieniowe”? – czemu nie, byle nie za często. Przyjemność będzie większa a poczucie winy mniejsze.
  3. Regularne posiłki. Przerwa między posiłkami dłuższa niż sześć godzin działa niekorzystnie bo po takim czasie obniża się poziom energii a to otwiera drogę przygnębieniu.
  4.  Śniadanie. Aby mózg działał sprawnie i z radością potrzebuje równomiernego dopływu glukozy. Najlepiej gdy pochodzi ona z węglowodanów złożonych, które stopniowo się uwalniają. Kilka moich ulubionych śniadań – tutaj- ŚNIADANIE.
    Jeśli twierdzisz,że rano nie jesteś w stanie nic przełknąć zacznij dzień od koktajlu (zmiksuj np. jogurt, banana, garść orzechów)
  5. Przewidujesz dzień pełen stresu? przygotuj wcześniej przekąski ułatwiające utrzymanie właściwego poziomu glukozy. Orzechy, banany, awokado – zawarte w nich mikro- i makroelementy sprzyjają dobremu samopoczuciu.
  6. Śmieciowe jedzenie? – out! Jesteś tym, co jesz.

W ciągu najbliższych dwóch tygodni wprowadzaj stopniowo zmiany w sowim jadłospisie;
– zmniejszaj ilość czerwonego mięsa, tłuszczów zwierzęcych, soli i cukru
– jadaj więcej warzyw i owoców (docelowo – pięć porcji dziennie)
– pij mniej kawy, alkoholu, słodzonych napojów
– pij więcej wody, ziołowych herbatek, świeżych soków.

Proste? No jasne, że proste. Na co czekasz?

Reklamy

23 thoughts on “Zrób sobie dobry dzień w kuchni!”

    1. Jestem wege od ponad 2 lat. Czuję się świetnie, kiedy odstawiłam mięso, nabiał i produkty odzwierzęce (oprócz miodu).

      Nie przepadam za to za śniadaniami na słodko. Mój mąż za to uwielbia (często walczymy o to, co jemy na śniadanie, bo Piotr woli muesli z owocami, a ja kanapkę z hummusem lub inną wytrawną pastą :P)

      1. Bardzo fajny wpis 🙂 Od jakiegoś czasu interesuję się zdrowym trybem życia. Wiele ze wskazówek już wprowadziłam w życie… niestety kawy pozbyć się nie mogę 😉 Myślę, że zostanę z tym małym, codziennym grzeszkiem 😉

  1. Bądźmy dla siebie dobrzy, szczególnie rano 😉 A dobre, pożywne śniadanie to podstawa. Ja on niedawna zwracam uwagę na to co jem na śniadanie. To bardzo ważne i daje nam energię tak potrzebną, żeby dobrze rozpocząć dzień.

  2. No i dobrze napisane, wielu wystrzega się węglowodanów, że niby tuczą. Ok nadmiar tak ale one muszą być w diecie!! I z owocami również się zgadzam, że niby cukry proste i tuczą. W nosie mam takie teorie, im więcej owoców tym lepiej. Ogrom antyoksydantów, błonnika, witamin, minerałów pod warunkiem że owoce naturalne z pewnego źródła lub bio.

  3. Bardzo proste! 🙂 Aktualnie jestem na cukrowym detoksie 🙂 Z czerwonego mięsa chyba jednak nie zrezygnuję, bo od czasu do czasu lubię sobie zjeść, a i kieliszek dobrego wina do kolacji raz na jakiś czas zagości 🙂 Jak to mówią wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem!

    1. Ja mięso jem sporadycznie, słodyczy nie potrafię całkiem wyeliminować – ale ostro nad tym pracuję, więc jeśli masz jakieś rady, którymi mogłabyś mi pomóc – będę wdzięczna:)

  4. Bardzo ciekawy artykuł. Ja chyba mam cały czas obniżony poziom tryptofanu, bo czekoladę mogłabym jeść bez końca…

  5. Dobrze piszesz, są nawet specjalne plany żywieniowe, których stosowanie ma usprawnić pracę mózgu, pamięć, skupienie itp. Ja to wszystkiego jestem w stanie unikać. Alkohol od wielkiego dzwonu, mięso czerwone też, ale kawa to moja miłość i jej nie potrafię ograniczyć:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s