Ogień z serca!


Oglądając zdjęcia i relacje filmowe z Półmaratonu Silesia nie mogliście nie zauważyć biegacza w różowej koszulce i baletowej spódniczce. Róż rzuca się w oczy a mężczyzna ze skrzydłami jeszcze bardziej. Zapamiętali go więc i zawodnicy i kibice i wolontariusze.
Dlaczego Alex zdecydował się właśnie na taki strój?
Przeczytajcie:

Co do mojego stroju i akcji z nim związanej – wszystko to jest związane ze startem w 38. PZU Maratonie Warszawskim i akcją charytatywną #BiegamDobrze. W ramach tej akcji uczestnik może zarejestrować się na Maraton Warszawski wybierając ścieżkę charytatywną i zbierać środki dla wybranej przez siebie jednej z 6 organizacji charytatywnych. Ja wybrałem już po raz drugi Fundację Synapsis. W ramach prowadzonej przeze mnie zbiórki wyznaczyłem cel, po przekroczeniu którego obiecałem, że pobiegnę w spódniczce tutu. Celem tym było uzbieranie 3000zł. Na marginesie dodam, że start maratonu wypadał w dzień moich 39 urodzin w związku z tym postanowiłem zrobić pompki na mecie. Aż 39 pompek, ale okazało się, że po przebiegnięciu maratonu może być ciężko więc rozbiłem to na cały maraton 🙂 Co kilometr 2 pompki i dodatkowo 2 na mecie. Razem wyszło 86 pompek 🙂 W miarę jak kwota zbiórki rosła, dokładałem kolejne cele-elementy stroju: 1. 3600 zł na koncie zbiórki i do spódniczki tutu zakładam damski strój biegowy (góra i dół) z kolekcji Nessi Sportswear 2. 4200 zł do w/w kompletu dokładam różowe skrzydełka 🙂 3. 4600 zł i na głowę przywdziewam wianek 🙂 4. 5000 zł i me włosy stają się różowe 🙂
I tak kwota sobie rosła, że wylądowaliśmy na 1. pozycji wśród zbiórek. Potem tę pozycję straciliśmy na jakiś czas by znowu wrócić na miejsce lidera. I wtedy obiecałem, że jeśli do końca trwania zbiórki utrzymamy to 1. miejsce to będę w tym stroju biegał cały rok 🙂 No i wróciliśmy (mówię MY bo to nie tylko moja akcja, ale akcja tych wszystkich osób które wsparły tę zbiórkę, jakąkolwiek kwotą. Bez nich nic by nie zrobił. Dlatego używam MY, NASZA itp itd ) a jak się obiecało to trzeba działać. I tak, żeby zrobić więcej dobra i uzbierać jeszcze więcej kasy dałem się namówić na gościnne występy w Katowicach.
Co do biegu – organizacyjnie bardzo fajny. Trasa półmaratonu ciekawa, ale raczej nie sprzyjająca biciu życiówek 😉  Ale ja biegłem treningowo i dla towarzystwa klubowej koleżance więc mi to nie przeszkadzało. Jeśli mogę coś zasugerować to może więcej punktów kibicowania – ale to tak na marginesie. Podczas biegu starałem się przybijać „piątki” szczególnie dzieciakom i muszę przyznać było sporo tych piątek 🙂 Bardzo fajną sprawą było również umieszczenie na trasie zraszaczy 🙂 Wolontariusze 1. KLASA 🙂

zdj. Stowarzyszenie Miłośników Psów Zaprzęgowych TRAVOIS
zdj.   Stowarzyszenie Miłośników Psów Zaprzęgowych TRAVOIS

Oczywiście na mecie nie zabrakło pĄpek w moim wykonaniu. Było tylko 5, bo mnie jeszcze po 86 warszawskich mięśnie bolały (a piszę pĄpki, bo też należę do zwariowanej grupy „Smashing Pąpkins” w której dobrze się bawimy pomagając innym. Więcej o grupie na https://www.facebook.com/SmashingPapkins/?fref=ts )

Więcej informacji na bit.ly/AlexBiegnieDlaAutyzmu (to jest strona zbiórki. Zbiórka trwa jeszcze do 5 października)  oraz w wydarzeniu na FB https://www.facebook.com/events/1247858075230912/
Reklamy

1 thought on “Ogień z serca!”

  1. UWAGA:
    Dodaje zdjęcie do tego wpisu:) Uwielbiam ludzi którzy tak wiele robią dla innych:)
    Ja jestem z moim synem na zlocie super bohaterów w Bytomiu:) zna Pani?
    Świetne wydarzenie zrzeszające wiele super i niepowtarzalnych ludzi:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s