Mój Runmageddon Hardcore, Myślenice 2016


Przed Wami jeszcze gorące wspomnienia z majówki. Ania Kasiel wywalczyła sobie podium w Runnmageddonie Hardcore i … nie zamierza sie zatrzymywać!

Majówka zwykle kojarzy się z wypoczynkiem, lecz niekoniecznie musi oznaczać relaks w hamaku, grill i zimne piwko. Niektórzy spacerują po lesie, biegają, organizują wycieczki górskie, odwiedzają bliskich lub spotykają się ze znajomymi. Są też tacy co po prostu pracują.

Ale… dlaczego by nie połączyć tego wszystkiego razem i spędzić czas ekstremalnie, w górskim klimacie ze znajomymi?!

Górski Festiwal Runmageddonu w Myślenicach spełnił nade wszystko me oczekiwania 😉 Runmageddon Hardcore, który pokonałam to 22km ekstremalnego biegu z ponad 70 przeszkodami: lodowate strumyki w gęstym lesie, strome góry, rwącą rzeka, wysokie krzaki, liny, kamienne skarpy, ostre zasieki, grząskie błoto, pionowe ściany, głębokie doły i można by tak jeszcze wymieniać.. 😉

Runmageddon

Mój przepis na sukces?: żadnego lenia w zimę! Ani mróz, ani chlapa, nawet poważna kontuzja, która wykluczyła mnie na 3 miesiące z treningów nie przeszkodziły w nabijaniu kilometrów w nogach i budowaniu siły. Bez użalania się i narzekania tylko systematyczne, bez wymówek treningi CrossFit, rower, joga a pomiędzy wszystkim jakże ważna regeneracja.

Udział w Maratonie OWM był dobrym przetarciem i próbą przed startem w Runmageddonie, których jeszcze kilka w tym sezonie przede mną, a na które serdecznie wszystkich zapraszam! Najbliższy start już 14 maja w Poznaniu.

Gratuluję wszystkim debiutantom odwagi za zrobienie pierwszego kroku w stronę „piekła” testując swoją siłę i charakter! W dniach 30.04-02.05.16r. podczas 3-dniowego Festiwalu ponad 3tys. uczestników zdecydowało się podjąć to wyzwanie. Cykl ekstremalnych biegów to dobra okazja spotkać świetnych ludzi podzielających tą samą zwariowaną pasję jaką jest miłość do biegania w każdych warunkach. Pogoda dopisała, a pozytywnie zakręceni uczestnicy na trasie wspólnie motywowali do jeszcze większego wysiłku (kto normalny decyduje się dobrowolnie na wystawienie swojego organizmu na taką próbę?! ;). Piekielne podziękowania dla wolontariuszy dopingujących na trasie!

Runmageddon jedna z przeszkód

Dzisiaj szczęśliwa i zadowolona mimo siniaków i obolałych nóg biorę rozbieg przed kolejnym startem, który już za tydzień w sobotę 14.05.2016r. w Poznaniu. Kolejna okazja na nowe tatuaże w postaci stłuczeń i obtarć 😉 Z kim się widzę!? Do zobaczenia na trasie!!

Harcore
Tak, jestem Hardcorem!

zdjęcia: Piotr Sopalski

 

Reklamy

8 thoughts on “Mój Runmageddon Hardcore, Myślenice 2016”

  1. czytam i czytam, walczę i walczę a motywacji coraz mniej niż więcej. Znów po 2 tygodniach..:/
    Przepisy zapisuję… i stossuję prawie w 100% .. tylko czemu te załamania…zawsze w tym samym momencie?

    Może znasz jakiś dobry sposób?

      1. Wpis mam przeczytany pilnie i dokładnie.. Myślę ze u mnie to kwestia walki z depresją i brakiem efektów- po prostu zniechęcenie na każdej płaszczyźnie.
        Dzięki bbardzo!

  2. gratki:) rok temu tez miałem przyjemność się tam babrać:) najbardziej mnie zszokował chyba kontener z lodem i zanurzanie głowy:D mogę się dowiedzieć czy jak tyle trenujesz to jestes w stanie podciągnać się na drążku?:)

  3. Wow, wspaniały wynik! Mam znajomych, którzy biegają i kurde, wymiękają na takich Runmaggedonach, a Ty dałaś radę i to w jakim przepięknym stylu! Gratuluję, jesteś wspaniałą motywacją i przykładem, że chcieć to móc!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s