Reebok ZPump Fusion – relacja z premiery


Soho Factory, Warszawa, ul. Mińska 25. Przed godziną dwunastą schodzą się zainteresowani, wielu już jest na ogromnej sali, gdzie przygotowano mnóstwo krzeseł. Z jednej strony rozgościł catering, z drugiej – biuro rejestracji. Dopisali zaproszeni. Sala, w której zorganizowano spotkanie wypełniona po same jej brzegi, znaczy: ściany. Zaproszeni sportowcy, media i specjaliści.

Marika na premierze Reebok
Co i rusz grupka fotoreporterów biegnie od jednego końca sali do drugiego. Od wejścia, do ścianki Reebok. ‘Tu, do mnie proszę; Jeszcze trochę w lewo. Tutaj, tutaj! Odwróć się…’ – wołają do pozujących gości.

Tak jak zapowiadano – o godzinie dwunastej rozpoczął się event. Na scenie usiadł Marcin Prokop, wraz z zaproszonymi: fizjoterpeutką z Orto-Reh – Ewą Witek Piotrowską, modelką – Kamilą Szczawińską,  biegaczem testującym Zrated i przedstawicielem Firmy Reebok.

Reebok_premiera ZPump_1

Po króciutkiej prezentacji filmu o anatomicznej budowie stopy i stawu skokowego człowieka, przystąpiono do werbalnego zaprezentowania głównego bohatera tego spotkania. Reebok Zrated Pump Fusion to buty nowej generacji. No dobrze, zaprzeczą temu koszykarze twierdząc, że oni z tą oto technologią ‘tańczą’ na parkiecie już od ćwierć wieku. Rzecz w tym, że to innowacyjność dla kolejnej grupy docelowej sportowców: dla biegaczy i cross-fitowców.
Chcesz biec jak najszybciej, chcesz ćwiczyć najwydajniej. Chcesz czuć komfort. Chcesz dobrze wyglądać. Chcesz…
Czy to wszystko jest do osiągnięcia w jednych butach? Zapewniają, że tak.
But rekomendowany na krótsze wybiegania. Dla biegaczy łączących sport rowerowy i cross-fit. Nie na maraton. Nie w góry.
Prowadzący Marcin Prokop rozmawiał ze znawcami i testerami nie szczędząc wiedzy merytorycznej i poczucia humoru. Z dialogu pomiędzy przedstawicielem Reebok, biegaczem, fizjoterapeutką oraz ‘twarzą butów’ – jakkolwiek to brzmi, mogliśmy – zaproszeni – dowiedzieć się o prezentowanym bucie tego, co należało.
Rozmawiano o konstrukcji buta, jego lekkości, ergonomii. Podkreślano istotność odpowiedniego doboru obuwia do uprawianego sportu.
Przedstawiciel Reebok opowiedział, jak doprowadzono do zbudowania tak doskonałego buta.
Reprezentant biegaczy opowiedział o faktycznych walorach buta. Testował je biegając i ćwicząc w nich.
Terapeutka jeszcze raz przypomniała czynnym sportowcom o ruchu. O powodach kontuzji i urazów stawów skokowych, aparatu ruchu przy biegu.
Modelka opowiedziała o testowaniu buta. Zwróciła uwagę na jego wygląd. Podkreśliła jeszcze jeden walor ZReated Pump, o którym nikt z przedstawicieli Reeboka pewnie nie marzył. Odstresowywacz! Jest nim ten właśnie ‘Pump’ – z boku buta wklejona pompka do wtłaczania powietrza. Obok niej drugi element buta – do usuwania nadmiaru powietrzu.

Przejdźmy do konkretu.

Reebok_premiera ZPump_
Na spotkaniu zaprezentowano buty do biegania i ćwiczeń Reebok Zrated Pump Fusion. Jednolita, bezszwowa konstrukcja całego korpusu. I w nim najważniejsze: wbudowana komora, w którą wtłacza się powietrze. Tak, tak: pompujesz specjalnie do tego wbudowanym w but ‘pump’em’. W ten sposób but dopasowuje się do całej stopy. Do podbicia, do palców, do pięty. Podeszwa – kontynuacja Zrated – butów promowanych  rok temu. Wzorzec zaczerpnięty od konstruktorów opon samochodowych. Bieżnik ma być przyczepny i jednocześnie zwrotny. Taki jest w Pumpach. Najważniejszą innowacją zastosowaną w budowie Zrated Pump jest dopasowanie cholewki buta do całej stopy, którą okala.

tor
Dla wszystkich przybyłych sprawdzenie Pumpów umożliwione zostało na dwóch krótkich torach. Mało czasu, by przekonać się ‘na 100%’ jakież te buty są w rzeczywistości. Najlepsi oba tory pokonywali w nieco ponad 47 sekund, najwolniejszym czas ten nie zając więcej niż minutę. Nie mniej czas od założenia butów do ich zdjęcia – myślę, że to przeciętnie 10 minut trwało – pozwolił, przynajmniej mnie, przekonać się o lekkości i dopasowaniu. Oczywiście, że wolałabym sprawdzić je w bardziej naturalnych dla mnie warunkach. W sytuacji, kiedy mogę skupić się wyłącznie na uprawianej dyscyplinie – tj. bieganiu. A także w czasie ćwiczeń wzmacniających cały aparat ruchowy.
Niemniej spotkanie, w którym miałam przyjemność uczestniczyć pozwoliło w warunkach nie-sklepowych przyjrzeć się butom. Pobiegać w nich. I myślę, że rzeczywiście mogą być przełomem w świecie biegowym. Przedstawiciele podkreślali, że przeznaczone są na krótsze dystanse niż maraton. To chyba dobra wiadomość. Wszak maratończycy trenują na mniejszej ilości kilometrów niż start. Zatem – czyż nie o to ‘biega’?

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Reebok ZPump Fusion – relacja z premiery”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s