Buty za Ciebie nie pobiegną!


Nocne bieganie ma swój urok. Nie tylko to pierwsze.
Tego roku znów stawiłam się, by startować w Nocnym Biegu Świetlików.
Jak zwykle: dojazd z domu nad Pogorię III w Dąbrowie Górniczej trzeba logistycznie opracować. Przemieszczanie się komunikacją publiczną ostatnimi czasy zmusza do wykazania się niezłą ‘orientacją w terenie’. Co raz mniej połączeń kolejowych w regionie śląskim. Skomunikowanie w punktach przesiadkowych. Znajomość topografii terenu: gdzie dworzec PKP, dokąd udać się na autobus. Wymaga to od jeżdżącego i cierpliwości i sprytu.
Z powodu właśnie braku płynnych połączeń pomiędzy dojazdem do Katowic od domu, a celem – Dąbrową Górniczą – miałam trochę czasu. Postanowiłam tę sytuację wykorzystać: wstąpiłam do pracy, by zamienić butki do biegania. W plecaku miałam wysłużone już Asiksy przeznaczone do biegów po asfalcie, w pracy – Reeboki ZSeries, przetestowane przeze mnie już nie raz. Ależ będzie bieg!
Dojazd do Pogorii III.
Na rozgrzewkę miałam kilka minut. Przed sześciokilometrowym biegiem – hm… Nie. Błąd. Nawet przed takim startem należy rzetelnie wykonać zadanie. Nawet przed takim dystansem należy wykonać rozgrzewkę porządnie.
‘Trzy-cztery’ – to znaczy: odliczanie i start. Bardzo dużo biegaczy tego wieczoru postanowiło biegać z czołówkami. Tuptać wokół jeziora asfaltową dróżką. Wyłapywać świergot ptaków z szaro-nocnych konarów drzew. Mijać się z rowerzystami, rolkarzami, którzy również wykorzystują nocną czerwcową aurę do przyjemnego sportu.
Hm — myślą moje myśli po pierwszych kilometrach. BUTY za ciebie nie pobiegną. Nawet te leciutkie, przyjemne, dobrze sprawujące się na asfalcie. Przebieram moimi nóżkami.  Co z tego: kiedy organizm ospały? Nogi ociężałe?
Niedotrenowanie! Nigdy nie będzie tak, że posiadany sprzęt, odzienie uratuje sytuację. Oprócz ich walorów, trzeba mieć jeszcze dopracowane zaplecze fizycznego treningu. Tego mi brakuje na tych sześciu kilometrach.
Cóż, że ja wyprzedzam dwóch czy trzech startujących, kiedy mnie wyprzedza wielu więcej? Mijając tabliczkę z oznakowaniem czwartego kilometra umysł wyraźniejszy sygnał odbiera: nie dam rady…
Ruch! Ruch! Prosta sylwetka! Wdech, wydech! Wspomóc go rytmicznymi wymachami przedramion! Skoordynować prawa-lewa nogę z ręką! Do przodu! – mobilizuję swoje członki.
Dyscyplinuję myśli, mięśnie, ruchy. Nie poddać się. Piąty kilometr. Jeszcze podbieg krótki. Wytrzymać prostą ciągnącą się pewnie z pięćset metrów. Butki bardzo dobrze się spisują. Jeszcze raz dociera do mnie ich walor: lekkość, przyczepność. Nogi nie chcą, ale biegną.
Przebiegam linię mety strasznie dysząc. Wyprzedzona na przedostatnim kilometrze przez którąś z dziewczyn. Jej już nie dogoniłam. Za to udało mi się tuż przed finiszem pokonać jakiegoś pana biegacza.
Popijam otrzymaną za linią mety wodę, rozciągam wymęczone mięśnie nóg. I dochodzę do wniosku bezwzględnego: jasne,  można mieć najlepsze butki do biegania. – takie właśnie jak mam. One jednak nie pobiegną za nikogo. To trening czyni mistrza. Praca nad sobą, rzetelny trening jest owocem i efektem.
Dotyczy to kolejnego – nazajutrz – wykonanego biegu. To Parkowa Mila z serii ‘Parkowej Korony Biegów’. Również na nią odziałam Reeboki ZSeries. Tam także asfalt. Na całym milowym odcinku dwa dość znaczne podbiegi i jeden bardzo mocny zbieg. Reeboki spełniają swoją funkcję przyczepności. Zwłaszcza przy zbiegu czuję pewność każdego stawianego kroku. Nie odczuwam – co już tutaj miało miejsce ze mną w roli głównej, ale w innych butach biegowych – ‘plątania’ stóp, ślizgania na nawierzchni. Niosą mnie Reeboki ZSeries do samej linii mety.
Jednak wniosek po nocnym biegu i tym kolejnego dnia, przedpołudniowym –jest tylko taki: bez pracy nie ma kołaczy. Buty za ciebie nie pobiegną. Nawet Reebok ZSeries.

reebok z series

Reklamy

1 thought on “Buty za Ciebie nie pobiegną!”

  1. te reeboki są świetne! przeczytałam o nich kiedyś na kolekcjonerbutow.pl i zdecydowałam się na zakup, zdecydowanie nie żałuję 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s