Reebok ZSeries sprawdzają się!


Tytułowo przywołane buty mam już któryś miesiąc.

sprawdzają się
Dotychczas raz przetestowałam je w biegu krosowym odnosząc wówczas wrażenie, że to buty wyłącznie do siłowni. Mało wygodnie biegało się w nich  na tamtym treningu.
Wykorzystywałam je – i nadal tak jest – głównie jako obuwie ‘zamienne’ w pracy. Muszę przyznać rację producentom, którzy podkreślali ich zwrotność, przyczepność do podłoża. Należę do osób, które poruszają się raczej szybciej, niż wolniej. Nawet po korytarzach budynku pracy, schodach i zakrętach na nich. I naprawdę doskonale się w nich przemieszczam!
Zdarzyło się kilka razy, że nie mając przy sobie innych biegowych butów, zakładałam Reebok ZSeries do krótszych i dłuższych wybiegań na asfalcie. I było dobrze! Nawet doskonale.
Czy to z potrzeby sytuacji ‘ jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma’, czy sterowana psychologicznie: podeszwa Reebok ZSeries jest jak bieżnik opon samochodowych najlepszych producentów. Zatem: bardzo dobra przyczepność, zwłaszcza do podłoża asfaltowego. Czyli dobry bieg.
W niedzielę 15 czerwca, znów z braku podstawowego mojego ‘wyposażenia butowego’ do biegania, zmuszona byłam biegać w tychże Reebokach ZSeries. Trochę niepokoju: bieg bardzo krosowy. Ścieżki i drogi leśne. Dwa długie odcinki kamieniste. Trochę korzeni, trochę piaszczystych odcinków. Powtórzyć to cztery razy.
Już na drugiej pętli stwierdziłam: dobrze jest! Przypomniał mi się na kamienistym odcinku bieg sprzed kilku lat, kiedy to obiłam sobie i poobcierałam trochę paluszki u stóp. Teraz? Miękko i lekko. Owszem, wyczuwalne każde nierówności. Czy plusem dodatkowym dla stóp było również to, że te Reeboki są o pół centymetra za duże w stosunku do powszechnie używanych przeze mnie butów biegowych? Czy to uchroniło mnie przed kontuzją, gdy kilka razy biegnąc naruszyłam kamienie, które obiły się o buty i moje stopy? Całkiem możliwe.
Zastanawiałam się w czasie tego długiego niedzielnego biegu również nad tym, czy czasem te Reeboki ZSereis to nie odmiana startówek? Są naprawdę leciutkie. Sama stopa w nich, i cała ja – dobrze się czułam. Komfortowo – nasuwa moja myśl.
Prawda: startówek nigdy nie miałam. Nie wiem zatem, co zacz. Ale już trochę poczytałam na ten temat i wiem, że ten typ buta jest lekki by jak najmniej obciążać i zapewnić jak najlepszy wynik.
Uśmiecham się: tak. Jak najlepszy wynik. W tę niedzielę prawie taki utrzymałam go. Miesiąc wcześniej, na tej samej trasie byłam dokładnie tylko trzydzieści sekund szybsza. Obecny wynik: 1:42:08 na 19,528 km przypisuję również butom. Są Reeboki ZSeries, jest moc!
Dodam jeszcze, że w dobre samopoczucie wprawia dodatkowo sam wygląd tych butków: czarne, z różową podeszwą i żarówiasto różowymi sznurówkami. Ile wzbudzają zainteresowania taką kompozycją wiem tylko ja, słuchając komentarzy obserwatorów.

reebok

Reklamy

Jeden komentarz na temat “Reebok ZSeries sprawdzają się!”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s