Zadanie na czerwiec – wydobyć sześciopak


Dlaczego? Po pierwsze bo lubię wyzwania. Ale też sezon bikini się zbliża (o, nie mam bikini) i obudziły się resztki mojej próżności. Być może też dopadł mnie kryzys wieku średniego. A może żadne z powyższych? Nieważne. Wyzwanie Krasusa pojawiło się w bardzo odpowiednim momencie.
Przez najbliższy miesiąc mam zamiar popracować mocniej nad sobą: stłamsić lenia, który zbyt długo trzyma mnie rano w łóżku. Na wszystko brakuje później czasu, miotam się z obłędem w oczach i w efekcie zbyt często rezygnuję ze śniadań. Koło południa w pracy chwytam w przelocie coś szybkiego – najczęściej kończy się na fastfoodzie, hot-dogu (a kysz) albo Snikersie. Mam dosyć tego pospiechu i bylejakości.
Wydobywanie sześciopaka to proces, który odbywa się głównie w kuchni (przynajmniej tak głoszą liczne na facebooku „motywatory). Dlatego zacznę od kuchni. Nie wprowadzę rewolucyjnych zmian. Po prostu uważniej przyjrzę się swoim nawykom i wypracuję nowe z korzyścią dla własnego samopoczucia, zdrowia, być może również portfela. Drobne zmiany, konsekwentne się ich trzymanie powinny przynieść 70% oczekiwanego efektu. Pozostałe 30% to oczywiście trening. Tu też nie będzie rewolucji: podstawowy plan to jakieś 10 minut dziennie. Zaledwie. Codziennie.

sześciopak
(tu znów będzie sześciopak)

 

Reklamy

3 thoughts on “Zadanie na czerwiec – wydobyć sześciopak”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s