W rytmie slow


Lubię nowinki z biegowego świata sprawdzać na własnym organizmie. Dlatego, żeby dowiedzieć się więcej o slow joggingu pojechałam do podwarszawskiej Magdalenki na zorganizowany tam przez Sante trening promujący tę ideę.
Piknikowy charakter wydarzenia dało się wyczuć już od pierwszych chwil. Inaczej niż na zawodach, gdzie dumnego maratończyka na start odprowadza rodzina: żona czyli zaplecze odżywczo – sprzętowe i dzieci sprowadzone do roli kibiców; tu wszyscy na równych prawach pełnoprawnych uczestników. Bo przecież bieganie, najprostsza forma rekreacji, jest dla wszystkich: nie tylko „wycieniowanych” herosów. Nie liczy się ani wiek ani waga. Uśmiechy, uściski ze znajomymi, koszyki i kraciaste kocyki: Slow life w najlepszym wydaniu.
Przywitali nas Organizatorzy: przedstawiciele gminy Lesznowola, Anna Sierpowska, która w Santé zajmuje się projektem holistycznego centrum zdrowia – Studio Santé, Magdalena Jackowska, certyfikowana w Japonii instruktorka Slow Joggingu, Mateusz Jasiński trener popularyzujący bieganie jako styl życia oraz oczywiście twórca metody profesor Hiroaki Tanaka, fizjolog i maratończyk z rekordem życiowym 2:38. Z czego wziął się taki wynik? Profesor twierdzi, że wszystko: osiągnięcia sportowe, posturę oraz podejście do życia zawdzięcza swojej metodzie.

1.slowjoggingprzywitanie

Niko – niko
Uśmiech i radość – hasła przewodnie. Trening ma być przyjemnością, spędzony na nim czas dawać radość Tobie i innym. Organizatorzy już na początku zasugerowali aby uczestnicy dobrali się w pary, tak, by biegnąc obok siebie nawiązać i kontynuować rozmowę. „Tempo konwersacyjne” to zresztą od dawna znany sposób na regulowanie tempa biegu. Trasa – wąska, leśna ścieżynka – w pewien sposób wymuszała zresztą integrację uczestników.
Na czas treningu zrezygnowałam z zegarka i aplikacji mierzącej wszystkie możliwe parametry biegu. I potwierdzam, że raz na jakiś czas warto pobiegać właśnie w ten sposób –nową trasą, zupełnie bez presji . Zaczynasz wtedy zauważać coś, co często umyka w treningowej rutynie: nowe odcienie zieleni, szelest liści, zapach sosen, miękkość podłoża. Nawet jeśli nie ma to wpływu na późniejsze rekordy jak pozytywnie działa na psychikę! Pięknie się biega po piaskowych górkach w Magdalence.

Dla każdego
Dość wymówek typu: „to nie dla mnie, lekarz zabronił podejmować większy wysiłek, nie mam czasu, nie lubię się zmęczyć”.
Slow jogging to bieganie w naprawdę bardzo wolnym tempie.  Metodę łatwo wprowadzić w życie: wystarczy kilkanaście minut dziennie. Taki naturalny i nieobciążający bieg (właściwie truchcik) wpływa  na poprawę wytrzymałości organizmu i Dowiedziono również, że może wpłynąć na poprawę sprawności intelektualnej.

Metoda małych kroków
Dosłownie i w przenośni. Stosując slow jogging nie poruszamy się ogromnymi susami – lądując na śródstopiu, pod własnym środkiem ciężkości (nie przed, żeby nie nadwyrężać stawów) stawiamy drobne kroczki.
W diecie, którą profesor poleca (i z powodzeniem stosuje od wielu lat) nie ma żadnych drastycznych obostrzeń: wszystko jest dla ludzi byle z umiarem. Do utrzymania wagi wystarczy, według profesora, trening. Chcesz schudnąć? – ogranicz porcje. Żadnych rewolucji na talerzu: trochę mniej ryżu, trochę rzadziej mięso. Małe zmiany gwarancją sukcesu. Kupuję to bez dyskusji.

1.slowjoggingprofesorTanaka

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s