Tyle się dzieje


Od chwili gdy podjęłam decyzję o starcie i opłaciłam wpisowe w 261 Women’s Marathon tyle się dzieje, że słów mi brakuje, by wszystko opisać. Od czterech dni jestem na Majorce – wciąż sama sobie zazdroszczę! Zapierające dech w piersiach krajobrazy, powietrze przepełnione zapachem sosny, anyżu i pomarańczy, szum morza i dzwoniąca w uszach cisza. Cudowne trasy: może być płasko jak na tafli spokojnego morza, może być ostro w górę; gładkim asfaltem, wyboistą górską ścieżką, piaszczystą plażą – gdzie oczy poniosą i dokąd pozwoli dość napięty plan wyprawy. Bp poza maratonem jest tu tyyyle do zobaczenia, doznania, zapamiętania…

 

sollercałkiem płasko

sciezkaalbo wyboiście

wszystkiedrogiwszystkie drogi i tak tu zaprowadzą

nrst

 

Advertisements

6 thoughts on “Tyle się dzieje”

  1. wolę nawet nie myśleć o tym, ile masz cieplej na Majorce, niż jest w PL na termometrach…. zazdroszczę, korzystaj, zwiedzaj i bierz garściami z tego wyjazdu 🙂 udanego startu i finiszu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s