Biegnę po marzenia


1.zapisujmarzenia

Zapisałam sobie kiedyś marzenie, o którym zdążyłam  prawie zapomnieć. I teraz biję się z myślami…

Bo najpierw, że daleko. Wiosną jest przecież tyle maratonów w okolicy, znacznie łatwiej na nie dojechać. Nie muszę tłuc się autokarem, koczować na lotnisku, lecieć przez morze, tam znów się przesiadać. Powrót skomplikuje się pewnie jeszcze bardziej.  Potrzebne mi to?  Ale przecież chcę. Przytomnie sprawdzam stare notatki i kalendarzyk, w którym zapisywałam: „marzę o takim biegu”.

A poza tym, że drogo. Nawet nie chodzi o samo wpisowe, bo to najmniejsza część całej kwoty. Znacznie przewyższa ją zakwaterowanie, wyżywienie i dojazd. Opłaty startowe to wisienka na tym torcie. Tylko, że tak, jak wiadomo, że pieniądze szczęścia nie dają (a i zakupy nie zawsze) tak wiadomo, że za niektóre dobra (celowo nie piszę „rzeczy”) warto zapłacić, prawie każdą, cenę.

No i do tego moja forma. Znacznie gorzej – brak formy. Jechać na zawody bez szans na dobry wynik? Już to przerobiłam i obiecałam sobie, że nigdy więcej. Ale wtedy to był inny przypadek. Jasne – zawsze jest inny… A z drugiej strony: skoro podróż na start będzie trwałą prawie dwie doby a na całą imprezę wydam prawie całą minimalną pensję (moją, nie krajową) to przecież bez sensu lecieć później na złamanie karku. Tak to sobie tłumaczę. Łamanie 3;30 zostawię na inna okazję a teraz, gdy już tam wreszcie dotrę, z premedytacją spędzę na trasie tyle czasu ile się da.

Także, ten… polecę, tak jak kiedyś na nie mniej wymarzony Zermatt Marathon. Wtedy, pamiętam,podjęcie decyzji zajęło mi jakieś dwie minuty.

Advertisements

7 thoughts on “Biegnę po marzenia”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s