Biegacze – wielka rodzina?


Bieganie.pl zamieściło na swoim fanpagu zdjęcie, na którym dziewczyna w czapce i puchowej kurteczce, dość szczupła, chuda nawet, przemierza parkowe alejki wiedeńskiego Schonbrun. Do zdjęcia obowiązkowo pytanie (facebookowe posty „zachęcające do działania” – zbierają wieksze „zasięgi”) – „Kto biega?” No i sypią się, zgodnie z oczekiwaniem administratora strony przeróżne odpowiedzi. Niektóre dowcipne: ” ja biegam,Pan biega,Pani biega społeczeństwo biega”, „Biega ten kto nie stoi, leży i siedzi” inne odkrywcze: „biegacz”, „na pewno to jakaś kobieta”. Dominuje jednak coś, co na własny użytek nazywam bezinteresownym hejtem a czego, jako zjawiska bardzo w internecie rozpowszechnionego, nie jestem w stanie pojąć. Zwłaszcza, że szanowni komentujący to w przeważającej większości zapewne biegacze (bo kogóż w końcu miałby skupiać fanpage bieganie.pl?) w większości pewnie już po treningu (we wcześniejszym wpisie na tym samym fanpegu, pod pytaniem „Kto zaczął Nowy Rok od biegania?” – kilkaset komentarzy) a więc wyluzowani, nabuzowani endorfinami – hormonami szczęścia, wrzucają (nie anonimowo ale też nie twarzą w twarz) o innej biegaczce:

1.biegaczka
Jakaś lanserka w puchówce
Jakas anoreksja
Brzydka za chuda ramiona wystające otwarte usta
Jakie cinkie giry
Po bardzo złym zgryzie, chudych jak szkapa nogach mniemam że to Rubik.
W puchowej kurtce w wiedniu?? Rozumiem ze sie wybrala na przebiezki: 5x 5 metrów i do domu
jak można w takiej kurtce biegac ?? nawet przy -20 biegam w lżejszej
Cos za bardzo ubrana jak ruski na wojne

Tak, my biegacze tworzymy wielka rodzinę. Coraz częściej jednak dochodzę do smutnego wniosku, że to rodzina, z która dobrze wychodzi się na zdjęciach. A i to nie wszystkich.

Advertisements

5 thoughts on “Biegacze – wielka rodzina?”

  1. Chcę wierzyć,że to komentarze wrednych i znudzonych hejterów,a nie biegaczy. Biegacze tacy nie są,prawda? Z drugiej strony Polacy mają takie ironiczno-sarkastyczne poczucie humoru, chcą błysnąć,a niekiedy powinni się zamknąć, ja też 🙂

    1. W większości to komentarze – biegaczek…niestety…
      Brigitta, Ty się nie zamykaj, bo ty piszesz świetnie, soczyście i z głębi serca.

  2. Niestety taka jest prawda i nie dotyczy to tylko biegaczy ale i innych grup. Jedynie co wszystkich łączy, to to, że najwięksi hejterzy z Europy są Polakami i to jest smutne… Przypomniał mi się eksperyment z małpami, który niedawno chodził po internecie… Generalnie chodzi o to, że jeżeli komuś się w jakiś sposób powiedzie(i nie musi to być nawet jakiś spektakularny sukces), to trzeba go znieważyć, bo przecież nikt nie może być lepszy ode mnie… Hm, a nawet jeśli ktoś się faktycznie lansuje, to co z tego? Wszystko zależy w jaki sposób to robi, ale nawet jeśli nam się ten sposób nie podoba, to czy to już powód, żeby kogoś obrażać? W Polsce tak…

  3. Ostatnio po jednym biegu też miałam dość smutne reflesje, uszy mi spuchły od tego czego się nasłuchałam czekając na start. A potem opadły ręce jak widziałam co niektórzy robią na trasie… A to był bieg towarzystki o pietruszkę, a nie o nowego Mercedesa. Choć nawet Mercedes chamstwa nie tłumaczy. Czy kiedy bieganie było bardziej niszowe też były takie sytuacje? Ja jestem świeżakiem, zaczynam dopiero swój trzeci sezon, więc nie mogę ocenić jak zmienia się środowisko biegaczy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s