Pies czyli kot


Kot. W starożytnym Egipcie czczony na równi z bóstwami, w średniowieczu nie miał lekko – koty tępiono wtedy jako wcielenie diabła i wraz z czarownicami palono na stosach. Przyczyniło się to niebawem do wybuchów licznych epidemii, gdyż doprowadziło do rozpanoszenia się w miastach szczurów.

Jaki jest, każdy widzi

1.kot z babiej góry

Z jednej strony przypisuje mu się przebiegłość i nieufność, z drugiej jest ceniony jako  sprzymierzeniec człowieka zwalczający gryzonie. Mark Twain pytał „czy dom bez kota – najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego – zasługuje w ogóle na miano domu”?  Jedynie słuszna odpowiedź brzmi: posiadanie kota (o ile w ogóle możliwe jest „posiadanie” takiego chodzącego własnymi ścieżkami indywidualisty) leży w interesie każdej rodziny. Nie tylko ze względu na jego wysoką skuteczność w walce ze szkodnikami.

Kot na receptę

Od lat znane są bowiem zdolności terapeutyczne tych pełnych gracji istot. Swoim monotonnym, głębokim mruczeniem kot korzystnie wpływa na osoby nerwowe. Jego delikatność i nienarzucający się sposób bycia zdecydowanie bardziej odpowiadają osobom o wrażliwej i zaburzonej psychice. Może tez pomóc w uśmierzaniu bólu: wyczuwa bolesne miejsce i układa się na nim, neutralizując dodatnie jony (sierść kota najonizowana jest ujemnie)

Najlepszy przyjaciel człowieka

Znakomicie sprawdzi się jako towarzysz życia starszych ludzi.  W Wielkiej Brytanii i Skandynawi koty bywają już pełnoprawnymi mieszkańcami domów opieki. Bardzo słusznie –  same nie wymagają zbyt wielu zabiegów pielęgnacyjnych a  motywują do aktywności w postaci opieki i osłabiają poczucie osamotnienia. Poza więzią emocjonalną dostarczają tez innych dobrodziejstw. Głaskanie to świetna gimnastyka, niezbyt forsowna, ale bardzo wskazana przy usztywnieniach stawów czy problemach reumatycznych (często dotykających starsze osoby). Przy okazji sam kot (którego naturalna temperatura to ok 38 stopni) działa jak grzałka. Jakby tego było mało przytulanie i głaskanie zwierzaka stymuluje organizm człowieka do wytwarzania endorfin.

Reklamy

6 thoughts on “Pies czyli kot”

  1. Koty wzbudzają we mnie dziwny niepokój, może nie są fałszywe,ale nie można im ufać do końca. Zgadzam się z tym,że te zwierzaki wyczuwają chorobę i zawsze kładą się na chorym miejscu. Kiedy byłam po operacji tarczycy, kot co noc spał na mojej szyi,dasz wiarę? dokładnie,centralnie na szyi i nie dał się zepchnąć 🙂

    1. Jest w nich coś niepokojącego, fakt. Jednocześnie od dłuższego czasu bardzo mnie fascynują. Chociażby właśnie to wyczuwanie chorych miejsc. Myślę że na starość jeszcze z jakimś zamieszkam.

  2. Wolę psy (że niemal zacytuję Szymborską). Każdy kto biegał po lesie z psami woli psy:). Mimo tego, iż koty są rzeczywiście fascynujące (no, chyba że ktoś ma psa).

    Ale ja tu w innej sprawie, futurystycznej : http://tinyurl.com/q6zbmkd.
    Ponieważ dostajesz do testowania mnóstwo nowości, to pewno zrobią z Ciebie taką zielononóżkę — a wtedy koniecznie napisz!
    Swoją drogą dość zawrotna bywa ta technologia.

    Pozdrawiam, i przepraszam za oftopik, k.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s