W strefie


„Wszystko czego pragniesz, wszystko czego chcesz znajduje się poza strefą Twojego komfortu”.
Zan Perrion

dzisiaj

Biegnę dobrze znana trasą, zdawałoby się – rutyna. Jednak dzięki drobnemu zabiegowi, pozornie wydałoby się  nieistotnej zmianie – zamiast kilometrów ustawiam dystans w milach – trening wygląda dziś zupełnie inaczej.  Nie kontroluję zresztą nadmiernie ani dystansu ani tempa. Układam w myślach nowe plany.Wszystko wskazuje na to, że dzisiejsze 9 mil to ostatnie lajtowe mile w tym roku.

72 dni do zawodów. Bardzo mało. W bardzo optymistycznej wersji chciałabym targnąć się na swój własny rekord, w realistycznej – dociągnąć do mety swoje niezbyt zmasakrowane ciało.  Strefa komfortu ma od dzisiaj nowe granice.

Advertisements

3 thoughts on “W strefie”

  1. Przeczytałam… „Jeśli nie dziś to kiedy”
    A poźniej wpadło mi do głowy ” Biegnę znaną trasą – rutyna”… i wpadłam na mega pomysł… nie do końca musi być rutyna ale można to sobie urozmaicić jak i trasę tak i sposób 😉
    Zainspirował mnie ten wpis strasznie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s