You will never run alone – Nightrunners, 17 czerwca


IMG_3021

zdj. Karol Schroder

Zespól jest silniejszy niż suma jego części

Bieganie tylko z pozoru jest sportem „samotników”.  Owszem, tylko i wyłącznie my sami jesteśmy odpowiedzialni za własny sukces (lub porażkę) i sami zmagamy się z każdym kilometrem trasy, jednak wciąż tworzymy nowe, formalne i nieformalne, grupy biegowe.
Wspólne bieganie stwarza możliwość poznania ludzi, z którymi w innych okolicznościach nie mielibyśmy szansy się spotkać.
Wspólne bieganie zaciera granice i statusy działające w codziennym życiu. Wracając z pracy ściągamy natychmiast uwierające uniformy, krępujące mundurki. Na tartanie, polnej ścieżce czy parkowej alejce wszyscy jesteśmy sobie równi.
Wspólne bieganie, zwłaszcza w trudnych warunkach tworzy specyficzną więź opierającą się na zaufaniu, zrozumieniu, wymianie energii.

Niech nie zraża Cię fakt, że możesz okazać się najsłabszym ogniwem grupy. Nawet nie próbuj porównywać się z innymi. Zawsze znajdzie się jakiś Bolt czy Szost, z którym nie masz szans na równą walkę. Nie przejmuj się tym. Jeśli już koniecznie chcesz się z kimś porównywać, weź siebie samego sprzed tygodnia, miesiąca, dwóch lat jako punkt odniesienia.  Szybsi, biegając z Tobą zwolnią, co wyjdzie im nawet na dobre. Regularnie trenując z czasem dogonisz swoje ideały. Jako najszybszy/najbardziej doświadczony w grupie możesz przekazać początkującym zdobywaną przez lata wiedzę i podzielić się umiejętnościami.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s