Masakra crossfitem


5

Skorzystałam z okazji – wizyty mobilnej strefy treningowej w Parku Śląskim – żeby sprawdzić w praktyce, na czym polega ten zdobywający ostatnio ogromną popularność rodzaj treningu. Cóż…lekko nie jest:) Solidna rozgrzewka, porządne rozciąganie a miedzy nimi około 20 minut z pozoru banalnych ćwiczeń: rzuty piłką lekarską, wskakiwanie na skrzynię, podciąganie na drążku, sztangi i kettle.

Kilka ćwiczeń można bez problemów wykonać samodzielnie w domu. Inne wymagają współpracy z partnerem  i dodatkowego sprzętu. Wszystkie angażują jednocześnie większość mięśni. Dzisiaj niektóre z nich przypominają rozgotowany makaron.

2

Jestem dziś strasznie zmasakrowana i czuję się świetnie.

więcej zdjęć: Fitness heroes Chorzów

Reklamy

5 thoughts on “Masakra crossfitem”

  1. Uwielbiam crossfit, choć do tej pory wykonywałam wersje bez dodatkowego sprzętu. Z obciążeniem na pewno jeszcze bardziej daje w kość.
    A „rozgotowany makaron” zamiast mięśni to najpiękniejsze uczucie z rana! 🙂

    1. Też juz czuję że polubię ten nowy rodzaj masakry:)
      Obciążenia na tych zajęciach nie były jeszcze zbyt duże, to tylko wstęp ale już myślę o zakupie sztangi i taśmy wspomagającej podciąganie na drążku:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s