Udany sezon


Sezon biegowy rozpoczęłam bardzo dobrze, od biegu w Dąbrowie Górniczej – półmaraton z wynikiem 1: 55: 46 („Bieg z narastającą prędkością”) Byłam bardzo zadowolona z tego biegu a już  po dwóch tygodniach wzięłam udział w Silesia Marathon w Katowicach, gdzie zrobiłam życiówkę.  Po debiucie w poprzednim roku (4: 46), teraz przebiegłam w czasie 4: 33: 59 („W rok po debiucie – jest życiówka”).
Po tym maratonie musiałam przerwać bieganie ze względu na leczenie, które opisałam w artykułach „Pijawki” i „Wsparcie i motywacja”. Po kuracji wystartowałam w Brzeszczach na 15 km, (ukończony w czasie 1: 22) i Wadowicach bieg Powsinogi ( półmaraton z czasem 1:58:38).

Brzeszcze

Myślałam, że zakończę mój sezon biegowy maratonem Warszawskim gdzie chciałam ustanowić swój  nowy rekord. Udało się! Maraton ukończyłam w czasie 4: 13: 27 („Życiówka na Narodowym”) a po namowach mojego męża w czasie dwóch tygodni wybrałam się na maraton Poznański gdzie postanowiliśmy, że biegniemy osobno. Bałam się tego dystansu, bo jeszcze nie biegłam w tak krótkim czasie od siebie maratonów, obawiałam się  czy mój organizm to wytrzyma i czy ja sama sobie poradzę biegnąc bez wsparcia, czyli męża. Pocieszała mnie myśl, że półmaraton w Wadowicach przebiegłam sama, więc powinnam dać radę. Dałam. Przebiegłam w czasie 4: 08. Życiówka do pokonania w następnym sezonie.

577156_425462424184558_1949181802_n

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s