Owsianka – idealne zimowe śniadanie


więcej o odżywianiu osób aktywnych TUTAJ

„Najpierw nie możesz jej jeść, bo jest taka gorąca. Za zimna też nie nadaje się do spożycia. Różnica między tymi dwoma etapami wynosi zaledwie 3 minuty. Kiedy trafisz na owsiankę we właściwym momencie, czujesz się tak, jakby otulał cię kaszmirowy koc. Ta potrawa niesie pocieszenie i rozgrzewa duszę. Kiedy ją spożywasz, wyobrażasz sobie, że na ziemi nie istnieje taki problem, którego nie dałoby się rozwiązać.” [„Tost. Historia chłopięcego głodu” N. Slater]

DSC_1465

Skarbnicą wiedzy o owsiankach jest dla mnie Elin. Zanim znalazłam na jej blogu post: „Jak gotować owsianki”  znałam właściwie jeden sposób przyrządzania „paszy” – nasypać płatki do rondelka, zalać wrzątkiem, chwile odczekać, dolać mleko, podgotować na małym ogniu do uzyskania kleiku, dodać orzechy albo jabłko, trochę cynamonu i miodu. I jeść. Elin znacznie wzbogaciła mój śniadaniowy repertuar. Inspiracji dostarczają też dziewczyny tworzące blogi śniadaniowe: whiness, Magda i Sylwia pokazują  zaskakujące zestawienia płatków, na które sama raczej bym nie wpadła.

Moje ulubione dodatki to orzechy, siemię lniane, miód, syrop klonowy i wszelkie owoce. Niektóre (banany, jabłka) dodaję w trakcie gotowania, inne (mandarynki, śliwki, granat czy kaki) dopiero przed samym podaniem. Do tego espresso i energia zapewniona przynajmniej do późnego obiadu:)

W kuchni nie stronię od eksperymentów, czego najnowszym owocem jest taka oto, dość nietypowa OWSIANKA NA OSTRO

1 2 3 5 6 7

Reklamy

15 thoughts on “Owsianka – idealne zimowe śniadanie”

  1. Cytat rozpoczynający Twój dzisiejszy post bardzo mi się spodoba, jest taki… rozbrajający 🙂
    Bardzo cieszy mnie też, że mogę jakoś zainspirować Cię swoimi pomysłami na owsianki. Pamiętam, jak to było u mnie – kiedyś nie wyobrażałam sobie zrobienia jej na śniadanie, ani w ogóle jedzenia jej, była dla mnie jakąś abstrakcją rodem z przedszkola. Dopiero potem odkryłam jej smak.
    Narobiłaś mi ochoty na taką z syropem klonowym…

  2. W ogóle nie wspominasz o ananasach! a można je dostać swieże. Owszem, być może nie mają tyle odżywczego w sobie co inne egzotyczne, ale za to są dobre. Nie probowałem z owsianką (ale z owsianką to większość rzeczy dobrze idzie), za to z jogurtem świetne. Sporą zaletą jest też brak pestek, nie musisz nic wypluwać w zwiniętą dłoń w trakcie jedzenia.

    1. Nie sądzę żeby owsianka mogła powodować puchnięcie lub tycie. Jedynym składnikiem, który może powodować w niej podobne objawy jest mleko zwierzęce. Spróbuj je zastąpić np. mlekiem migdałowym albo ryżowym. Jest droższe ale bardzo smaczne i sądzę, że powinno wyeliminować te efekty. Możesz też do owsianki dodawać jogurtu naturalnego – ułatwia i przyśpiesza trawienie (np. 2 łyżki na owsiankę).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s