…zbyt mało czasu…


Z Cascais – po 500 milach morskich w kierunku na południowy wschód – dotarliśmy na Madere – malowniczą   wyspę pochodzenia wulkanicznego.

Przywitał nas upał 🙂 –  w takich okolicznościach przyrody dwa treningi dla mnie to za mało, zwłaszcza, ze już bardzo doskwierał  mi brak biegania i ruchu w ogóle; przysiady, wymachy nóg na deku, w nocy, na środku oceanu, w świetle księżyca, z ulubiona muzyką na uszach  okazały się nie wystarczające dla mnie.

Na Maderze obowiązki zaczęły się piętrzyć: przygotowanie posiłków, sprzątanie jachtu, pranie ( część poszło do pralni w marinie a pralka  na jachcie  gdy jesteśmy w porcie chodzi na okrągło :), zaopatrzenie; czytaj: zakupy 🙂 Wypożyczonym autem pojechaliśmy z Jose do Funchal – niesamowity market,  znaczy targowisko z warzywami i owocami 🙂 – prawdziwe banany, mango, maracuia, figi; no i targ rybny, gdzie 20 kilogramowy tuńczyk to chleb powszedni  🙂  Jeszcze w drodze do Cascais
złowiliśmy chyba ze 6 tuńczyków bonito; potem prosto na stół. Jose jako Hiszpan mieszkający we Francji doskonale wiedział jak przyrządzić tuńczyka 🙂

Jeden dzień pobytu na Maderze przeznaczyliśmy na wycieczkę: Funchal, Machico i najwyższe wzniesienie na wyspie – ponad 1800 m. n. p.  na górze zanotowaliśmy temperaturę 4 stopnie Celcjusza. Na zakupach w Machico, w lokalnym sklepie ze starociami, poznałam bardzo miłych ludzi, zapraszają ponownie: 🙂

… Zbyt mało czasu, głównie z powodu obowiązków na jachcie, na trening. Na Maderze nie byłam aż tak zdesperowana aby zrobić trening w nocy (tak jak w Cascais)  a może byłam zbyt zmęczona? – fakt czasem nie wiedziałam w co włożyć ręce. Jedynie udało mi się zrobić krótki trening tuz przed wypłynięciem, za to z podbiegami; nie miałam szczęścia – tuż przy bramie wyjazdowej z nowowybudowanego osiedla przy marinie wpadłam w nieoznakowaną dziurę w chodniku: stłuczone kolano, stłuczona piszczel 😦 prawdę mówiąc miałam szczęcie, że nie złamałam nogi. ..kolejny przystanek – Teneryfa 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s