O czym myśleć na treningu czyli o sztuce wizualizacji


Jesteś tym, czym myślisz, że jesteś (to na pewno powiedział ktoś mądry niekoniecznie tymi słowami)

Żeby łatwiej przekonać się, że to prawda, poobserwuj trochę ludzi wokół. Zazwyczaj od razu widać kto wstał lewą nogą, kto dostał właśnie awans, kto jest obrażony na cały świat a kto właśnie się zaręczył: ciało wysyła otoczeniu wyraźne sygnały. Gdy ktoś czuje się zwycięzcą otoczenie tak właśnie go odbiera. Przed wejściem na egzamin przyglądam się studentom i zazwyczaj trafnie typuję, kto zda na piątkę a z kim będę się jeszcze musiała spotkać.

Dzisiaj miałam trochę bardziej popracować nad techniką biegu (wiecie: śródstopie, bieganie naturalne, te sprawy) i wymyślałam sobie różne wizualizacje. Chciałam, żeby ciało robiło to, co każe mu umysł.

tartan to morze. A może to  coś całkiem innego…

Najpierw kilkadziesiąt metrów z zamkniętymi oczami. Gdy wyłączę dominujący zmysł pozostałe przejmują kontrolę. Badam stopami podłoże, kładę je delikatnie i to one a nie oczy teraz mnie prowadzą: włącza się czucie głębokie, mięśnie muszą się rozluźnić.

Zaczynam wyobrażać sobie, że dobiegam do mety zawodów. Przyśpieszam, bo chcę jeszcze „ścignąć” kilku zawodników. Meta, jak to meta obstawiona wiwatującymi kibicami i  fotoreporterami. Trzeba ładnie wypaść na zdjęciach więc cała sylwetka prostuje się, krok nabiera lekkości – zapowiada się okładkowa sesja. A bieg, który ładnie wygląda zazwyczaj też jest technicznie poprawny.

Zmiana scenerii: jestem gdzieś w Afryce i wiem, że tuż obok czai się lew. Prawdopodobnie śpi więc za wszelką cenę staram się go nie obudzić. Oczywiście biegnę szybko ale muszę też biec bezszelestnie. Czyli lekko, niezwykle delikatnie stąpać. Oddychać ale nie sapać.

Wracam na stadion. Tartanowa bieżnia wysypana jest tłuczonym szkłem. Żeby pokonać boso ten nieprzyjazny stopom fragment staram się prawie nie dotykać podłoża. Ufff, udało się. Kilkanaście kroków na normalnym tartanie, który nagle zamienia się w roztopiony, gorący asfalt. Więc znów minimalizuję czas kontaktu stóp z podłożem, muskam je zaledwie. Biegnę na lekko ugiętych kolanach. I na śródstopiu. I w ogóle o tym nie myślę. Tak działa instynkt. Biegnę szybko i ładnie technicznie. Gdybym chciała to wszystko analizować, skupiać się nad sekwencją ruchu wyszłaby mi karykatura.

Spróbujcie włączyć wizualizacje do swoich treningów. To działa i wpływa na poprawę techniki. Ale pamiętajcie również o wzmocnieniu mięśni, które bardziej muszą pracować. Chodźcie (a od czasu do czasu też biegajcie) boso, na przemian na palcach i piętach, zewnętrznych i wewnętrznych krawędziach stóp.  Pobiegajcie trochę tyłem (tak, tyłem)., Puśćcie wodze fantazji.

Advertisements

9 thoughts on “O czym myśleć na treningu czyli o sztuce wizualizacji”

  1. Osobiście wizualizacje stosuje w kręglach- często wyobrażam sobie mój idealny rzut. Jest to dla mnie świetna forma utrzymania skupienia i koncentracji przez cały mecz a to przy grze która trwa blisko godzinę ( oddajemy 120 rzutów w grze sportowej) jest to sztuką- która udaje się tym najlepszym. Wizualizacja pomaga też również przy korygowaniu błedów. Co do fantazji o której piszesz, jest pomocna, ale lepiej się sprawdza podglądanie najlepszych lub nagrywanie samego siebie a potem oglądanie przed startem tych idealnych rzutów..

    1. Nagrywanie a później analiza i porównywanie ze wzorem to jeszcze inna metoda.
      Tutaj chodziło mi bardziej o to, że w pewnych warunkach organizm sam z siebie wybiera najodpowiedniejszą technikę biegu. Biegnąc boso po tłuczonym szkle będziesz się starała zrobić to jak najdelikatniej. Wyobrażasz sobie więc tłuczone szkło i już zbędny jest cały wykład o kadencji, śródstopiu, rzucie środka ciężkości itp.

  2. Mi wizualizacje często pozwalają dotrwać do końca trudnego treningu. Na ostatnich metrach odcinka interwałowego albo kilku km długiego wybiegania, kiedy czasem wydaje mi się, że nie dam rady, wyobrażam sobie, że biegnę w zawodach, gonię zawodnika przede mną / uciekam temu za mną, kibice skandują i takie tam… Pomaga. Przykład z bieganiem po szkle w kwestii pracy nad techniką biegu idealny 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s