Wsparcie i motywacja


Witam wszystkich dawno nic nie pisałam, ale czas to zmienić.

Przygotowuję się cały czas do maratonu, właściwie za jednym zamachem dwóch:  warszawskiego i poznańskiego. Nigdy jeszcze nie biegałam maratonu w odstępie dwóch tygodni; sama do końca nie wiem, jak to będzie. Maraton Warszawski biegnę razem z moim kochanym mężem Mariuszem ale w Poznaniu pobiegnę już sama.
Moje przygotowana do obydwu maratonów są nie takie jak bym chciała z tego względu, że po ostatnim (Silesia Marathon, 3 maja) strasznie zaczął dokuczać mi ból w prawej nodze i pachwinie. Niestety okazało się, że bez pewnych ograniczeń biegowych nie wyleczę dyskopatii, która mnie dopadła. Postanowiłam się nie poddawać: zaczęłam codziennie rano robić przeprosty wzmacniać korpus chodziłam na rehabilitację i starałam się nie schylać. Ból miałam ogromny nie mogłam sama sobie ze sobą poradzić, Mariusz pomagał mi przy zakładaniu skarpetek. Ale przychodziły takie momenty, że miałam wszystkiego dość; byłam załamana swoją sytuacją. Do tego czasami słyszałam wypowiedzi „a może byś skończyła z tym bieganiem, zajmij się, czym innym, po co ci to w twoim wieku….” Dla podbudowania siebie wracałam do wypowiedzi, która została umieszczona tu na blogu pod jednym z moich postów. Pozwolę sobie tę wypowiedź przytoczyć :

                                               „Czyli dobrze trafiłem ! :)Muszę, zatem skorzystać z okazji I wyrazić swój wielki podziw…Po pierwsze dla Pani. Dobiegłem do Pani gdzieś przed 30 kilometrem I muszę przyznać, że nie wyglądała Pani na wypoczętą. To, co mnie ujęło całkowicie to Pani wola walki. Minąłem do tego czasu wielu ludzi w “dobrej formie” bez wielkiej zadyszki, wielu z nich już po prostu maszerowało, ale nie spotkałem nikogo tak mocno walczącego z sobą, dystansem, upałem, pragnieniem i założonym czasem! To była wielka lekcja wytrwałości I walki.
Po drugie dla Pani PaceMakera – “Zająca”
To, co dane mi było zobaczyć było genialne! To była niesamowita lekcja pozytywnej I mądrej motywacji. Na każdy metrze dało się wyczuć wielką troskę o Pani wynik, ale też o Panią, pomoc na punktach nawadniania, umiejętne odbijanie piłeczki na naturalne w takim biegu stwierdzenia typu “stańmy”, ‘nie dam rady” itd.
Na kolejny bieg proszę zaprosić Discovery, Bo taka 20 kilometrowa motywacja zdecydowanie powinna doczekać się firmowego reportażu I służyć innym za wzór! J
Dla mnie był to pierwszy bieg w ogóle a więc I pierwszy maraton. Przez Sam ten fakt zapewne pozostanie w mojej pamięci. Miałem jednak wielkie szczęście, że trafiłem na Państwa! Dzięki motywowaniu się Pani walką sam zrealizowałem swój plan 4.30. Przede wszystkim jednak zobaczyłem I odczułem w Państwa tandemie to, co jest dla mnie esencją maratonu, była tam: walka z samym sobą, ogromna determinacja, troska o drugiego, wielka pozytywna motywacja, hard ducha, wielki charakter, radość, wytrwałość, ciężka praca I nagroda na mecie. Właśnie to zabrałem z mety, jako moje wspomnienia pierwszego maratonu.
Dziękuję za tak pozytywny bagaż wspomnień I życzę kolejnych sukcesów!
Józef „

Czytając stwierdziłam, nie tak nie można, Ania musisz walczyć do końca jak podczas tego maratonu. Kocham biegać I będę biegać czy to się komuś podoba czy nie – tak sobie mówiłam. Dyskopatia może przytrafić się każdemu i w każdym momencie jego życia nie tylko temu, co biega. Zaczynam wracać do zdrowia: dziś mój rehabilitant powiedział, że mogę zacząć trenować, ale dalej muszę robić przeprosty, wzmacniać korpus. Nie czuję już bólu podczas biegania. Grunt to się nie poddawać do maratonów mam jeszcze trochę czasu, więc myślę, że będzie dobrze. I pokonam znowu sama siebie. A już  1 września biegnę na 15 km dla wzmocnienia formy!!!

Reklamy

2 thoughts on “Wsparcie i motywacja”

    1. Nie można się poddawać i siąść i płakać .Myślę, że jak sobie powiemy, że damy radę i staramy się walczyć to jesteśmy wstanie pokonać nie jedną chorobę i brnąć dalej przed siebie na linię startu by ponownie znaleźć się na mecie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s