…nie można się bać …


 zdaje się, że  kolejny raz los daje mi to, o czym zawsze marzyłam, daje możliwość zrealizowania tego, o czym zawsze myślałam, tylko że mnie znów obleciał strach, czy zrobię dobrze czy naprawdę to jest to czego chce,

czy tez tak macie? czy też chcecie sobie powiedzieć czasem: „uważaj o czym marzysz bo marzenia lubią się spełniać”; po czym poznać, że to będzie dobra decyzja, zdać się na intuicje, kierować się tylko rozumem, pójść na żywioł, czy po prostu zrobić to, czego się chce; bo czym jest kilka miesięcy w morzu, w drodze do La Roche, (praca na jachcie) rejs życia, przygoda (o niezłym zarobku nie wspomnę) – wobec całego życia? Taka okazja trafia się raz na wiele lat, a może tylko raz. A ja co? – stchórzyłam, że zostawię prace, ze coś zaniedbam. Żałuję że nie popłynęłam. Takich przykładów mogłabym podać jeszcze kilka…. trzeba pamiętać o swoich marzeniach, one są zawsze gdzieś w naszej podświadomości i przychodzi dzień kiedy mamy możliwość ich realizacji ale musimy być na to gotowi.

Reklamy

1 thought on “…nie można się bać …”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s