…tym razem gdzie indziej…


Image

fot. Bartłomiej Wysocki

w ubiegły wekend zrobiłam trening z Mieszkiem 🙂 w Trójmieście,
a dokładnie na trasie: Molo w Brzeźnie- Molo Orłowo – Molo w Brzeźnie,
jak dla mnie (uwielbiam morze) super, aczkolwiek, zwłaszcza teraz w sezonie, trasa dosyć zatłoczona, w zasadzie przez cały czas  prowadzi alejką ze scieżką rowerową, po drodze zejścia na plażę, kafejki, potem biegniesz przez Sopot, przy molo, przez krótki odcinek, zanim dobiegnie się do mola w Orłowie, jest bieg crosowy, bo przez las z podbiegami, kawałek brzegiem klifu – a w dole widać morze 🙂 cudownie!!!

Biegło mi się super ale nie rozwijałam prędkości, jaką mogłam, no może czasem :), w sumie to był mój najdłuższy trening, nigdy dotychczas nie robiłam aż tak długiego wybiegania, bo blisko 25km, co więcej bez przystanku,  wody
i innych „punktów” żywieniowych, jedynie kranik z wodą po drodze :), w średnim tempie około 5.30 🙂 … ja tam jeszcze wrócę 🙂

Reklamy

3 thoughts on “…tym razem gdzie indziej…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s