Dziennik diety


Dieta to styl życia. Przynajmniej według starożytnych Greków. Współcześnie zbyt często słowo to kojarzy się z wiecznym głodem, straszliwymi restrykcjami, samokontrolą, eliminacją wszystkiego co smaczne –  z odchudzaniem.

Image

„Cele, które nie są zapisane, pozostają tylko życzeniami”

Zrzucanie zbędnych kilogramów/wprowadzanie zdrowych nawyków jest znacznie łatwiejsze
i skuteczniejsze gdy prowadzi się notatki.

Dzięki regularnie prowadzonym notatkom poznajemy i kontrolujemy swoje zachowania żywieniowe, namierzamy szkodliwe przyzwyczajenia (namierzone łatwiej wyeliminować!) a przede wszystkim dokumentujemy sukcesy!

„Dziennik diety” to jednak nie tylko dziennik: poza tabelkami do samodzielnego wypełniania zawiera porady, przepisy, ciekawe informacje i cytaty motywujące. Wszystko to służy podtrzymaniu i umocnieniu motywacji w dążeniu do sukcesu –  utrzymania zdrowego stylu życia.

Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu!
Autorzy: Barbara Dąbrowska-Górska, Magdalena Jarzynka, Ewa Sypnik-Pogorzelska
Data wydania: 2012/04
Stron: 272

Image

Image

 

8 myśli na temat “Dziennik diety”

    1. Kilka razy próbowałam prowadzić takie dzienniczki ale zazwyczaj porzucałam je po paru tygodniach…ten jakoś bardziej motywuje niż zwykły kalendarz. Oczywiście można samemu zrobić sobie np tabelkę w excelu, wyszukać różne motywujące cytaty, ciekawe przepisy czy mniej kaloryczne/zdrowsze zamienniki; ja jednak dziękuję Autorkom, że zrobiły to (bardzo dobrze) za mnie a zaoszczędzony na szperanie w internecie czas mogę przeznaczyć np. na trening;)

  1. No naprawdę, ten dziennik jest świetny! Nie tylko dla odchudzających się, ale dla każdego, który chce się zdrowo odżywiać. Chyba poszukam go w sklepach. 🙂

  2. korzystam interaktywnie z tabele kalorii, co w połączeniu z ilewazy.pl ( uwielbiam z racji podawania „ludzkich” przeliczników) endomondo i moim prywatnym kalendarzem daje mi całkowitą kontrolę nad pokarmem przyjętym i spalonym. Nie przepadam za słowem „dieta” bo mam problem w drugą stronę – ciągle pilnuję by nie jeść za mało. Najgorszy moment dnia to właśnie ta chwila, gdy stwierdzam, że nie jestem głodna a muszę zjeść jeszcze 300 kcal. Muszę bo był trening, bo regeneracja, bo trzeba białka… bo trzeba uzupełnić węgle przed długim wybieganiem bla bla bla… Stąd pytanie – czy ów dziennik ma konstrukcję dążącą do celu „nie jedz tyle”, czy ” odżywiaj się właściwie”?

    1. Agnieszko, moim zdaniem – to drugie, chociaż wszystko zależy od Ciebie. Dziennik opracowano tak, aby prowadząca go osoba nauczyła się analizować swoją dietę (sposób odżywiania) nawyki żywieniowe itp następnie korygować je, obserwować postępy. Dla większości osób korzystających z dziennika przejście na właściwy sposób będzie oznaczało ograniczenie kalorii i utratę kilogramów, Ty kontrolując dzięki niemu to, co jesz, możesz osiągnąć swój cel.

  3. Bardzo fajny dziennik. Własnie sobie zamówiłam. robiłam zapiski w normalnym zeszycie ale to nie zawsze mi wychodziło:) Jestem fanką różnego rodzaju kalendarzy i notesów więc pewnie sprawi mi prawdziwą przyjemność 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s