Gdzie biegać?


Najbardziej odpowiednia powierzchnia do biegania? Ta, którą lubisz najbardziej (albo ta, która przeważa w Twojej okolicy) Każda ma bowiem swoje zalety i wady.

Image

Drogi gruntowe/leśne ścieżki

Bardzo dobry wybór. Wystarczająco twarde a i odpowiednio miękkie, w sam raz do biegania, zwłaszcza, jeśli cierpisz (albo obawiasz się) kontuzji

Pewne naturalne nierówności nie sprzyjają kondycji kostek, uważaj więc i stale patrz pod nogi! W przypadku niestabilnych stawów skokowych korzystaj z umiarem i zachowaj szczególną ostrożność.

Zielona trawka

Uważana za najkorzystniejszą dla biegaczy.  Zachęca do biegania, zwłaszcza boso, po rosie; dobra opcja dla tych, którzy cierpią na różne kontuzje związane z przeciążeniem. Czasem skrywa niestety przykre niespodzianki: kamienie, szkło, psie odchody. Biegając po trawie musisz stale uważać na to, co masz pod nogami. Ja najbezpieczniej czuję się biegając po trawie na zamkniętym, niedostępnym psom stadionie. Kilka rundek boso to miła odmiana, ćwiczenie poprawiające technikę. Polecam!

Piasek

Pierwsze skojarzenie: morza szum, ptaków śpiew, dłuuuga plaża, wschód słońca…relaks, wakacyjny luz. I tyle wolnej przestrzeni! Bieganie po piasku to wspaniała okazja do zmuszenia do wytężonej pracy różnych rzadko na co dzień używanych mięśni, zwłaszcza krótkich mięśni stopy.  Z drugiej strony miękkie, niestabilne i pochyłe podłoże może wyrządzić sporo szkód Twoim stawom. Ostrożnie i stopniowo dawkuj sobie wysiłek. Biegając brzegiem morza zwróć też uwagę na to, by nie biegać stale w jednym kierunku.

Asfalt

Przygotowujesz się do startu w biegu ulicznym? Trenuj na ulicy. Ubierz się tak, aby z daleka widzieli Cię kierowcy, ścisz muzykę i..w trasę.

Beton

Chodnikowe płyty to czasem jedyna bezpieczna opcja, gdy musisz biegać w centrum dużego miasta. Ze względu na dobro swoich stawów ogranicz jednak do minimum treningi na tej najtwardszej z możliwych nawierzchni.

Jaką trasę dziś wybierzesz?

Reklamy

4 myśli w temacie “Gdzie biegać?”

  1. Ech, beton i asfalt niestety z przymusu 😦 Chociaż kawałek ścieżek parkowych po których biegam jest prawie jak droga gruntowa, więc to zawsze coś 🙂 Muszę w końcu wybrać się na bieganie do lasu 🙂

    1. Jak się nie ma, co sie lubi, to sie lubi, co sie ma…znam ten ból, bo też na co dzień biegam po asfalcie. I uciekam do lasu, kiedy tylko sie da.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s