Moja podwójna cząsteczka tlenu


Image

fot. Ola Janiszewska

Litery są dla mnie tlenem, jak bieganie. Te dwie cząsteczki przenikają siebie nawazajem. Uzupelniają tożsamość o szereg myśli w chabrowym odcieniu. Kiedyś mijałam świat, dziś chcę się zatrzymać. Ułożyć dni w szafce jak kolorowe swetry, od najjaśniejszego do tego który mówi już tylko szarością. Chcę przytulać się do świata bardziej. I do ludzi, którzy dzielą się ciepłem jak chlebem. Wiem, że zbędna filozofia życia burzy ład codzienności, ale jakiż świat byłby ubogi bez myśli w barwach emocji?

Bieganie zdarzyło się w moim życiu jak przyjaźń, która wzięła mnie za rękę. Zawiązała sznurówki i wzmocniła myśli. W przyjaźni nic nie jest zaplanowane. Świat dzieje się spontanicznie, a ludzie bardziej ten świat między sobą doceniają.

Od kilku dni jestem w Szwecji. Czas w Skandynawii rysuje świat w zupełnie innym odcieniu. Tu nikt się nie spieszy. Jest więcej spokoju i przestrzeni dla myśli. Może bardziej poukładany krajobraz, bo więcej w nim ciszy. Harmonii. Stabilności. Świat, który kochają ludzie.
Mój wczorajszy, wieczorny trening na Bulltofta wygladał trochę jak mniej licznie obłożone zawody. To miejsce biegaczy, liczne szutrowe alejki i mnóstwo zieleni. I nie ma znaczenia czy ubrałeś stare trampki czy nowe biegowe buty. Nieważne w jakim jesteś wieku i w jakim tempie biegniesz. Ważne jest tylko to, co czujesz. To, co daje Ci bieganie.
Wczorajszy dzień to dwie pięciokilometrowe pętle i oddech na zielonej trawie. Lubię tak uspokoić  myśli. Taka własna, wewnętrzna medytacja.

Sport podaje mi wolność. Przestrzeń, w której czuję się zawsze bezpiecznie. Jeśli zakochasz się w bieganiu, ono Tobie tę miłość odwzajemni w dwójnasób. Wystarczy tylko, że się mu poddasz.

Są dwie pasje, które czynią moje życie barwnym. Bieganie i słowo pisane. Moja podwójna cząsteczka tlenu. W czerwcu zaczynam pisać pierwszą książkę, to będzie zdecydowanie dystans maratoński. Podobnie jak ciało, słowo wymaga solidnego treningu. A każdy trening uczy wytrwałości, szacunku do ciała i myśli. Uczy pokory, pojęcia własnej siły i zrozumienia słabości. Podobnie dzieje się w słowie pisanym. Spróbuję zatem zmierzyć się ze światem liter i zacząc swobodnie oddychać.

Chciałabym zawsze żyć wtulona w pasję i nigdy inaczej.

Advertisements

Autor: Ola

Codzienność dzielę z bieganiem, kolarstwem górskim i pływaniem. Jestem wiernym miłośnikiem muzyki, jazzowych maratonów i ciepłych, miękkich nut. Fotografia, poezja, pisanie to poza sportowe pasje. Sądzę, że najlepszą pożywką mózgu jest jego dziki stan, bo wtedy świat dzieje się bardziej intensywnie. Z wykształcenia marketingowiec, w życiu „łamigłówek” i pasjonatka ruchu. Ludzie i ich świat, są dla mnie ważni. Redaktor treningbiegacza.pl , członek Yacht Klub Polonia Malmö w Szwecji, współorganizator koncertów muzycznych i zlotów żeglarskich.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s