Depresja renifera. Czyli o tym, dlaczego nie warto być łosiem


Image

fot. Ola Janiszewska

To miał być mój pierwszy półmaraton, choć w duszy marzeń zapisane były pełne 42,195 km Silesia Marathon. Miałam jednak świadomość, że ten dystans jeszcze musi zaczekać. Kilka miesięcy wychodzenia z kontuzji spowodowanej zapewne treningowym przeciążeniem. Bo dobrze trenować to nie oznacza wcale dużo, a rozsądnie. No cóż, marzył mi się letni triathlon, ale zajechałam organizm. Nie trenowałam z głową, biegałam obok niej. Zmęczenie spotęgowało niemoc, która potajemnie skradała się w głowie i tylko czyhała by zaatakować. Bieganie podawało  mi codzienne endorfiny zagłuszając tym samym trudne, niespokojne myśli. Trening mam wpisany w ciało. Jest wyrzeźbiony w mojej głowie grubą kreską, to mój dożywotni tatuaż.

Bieganie porządkuje myśli. Podaje chwile, w których dojrzewają marzenia. Bez ruchu stałabym się martwym liściem pozbawionym chlorofilu. Straciłabym bym swój koloryt i całkowicie poddała depresji. Nie ma lepszej terapii niż pasja, która uwalnia. Która daje swobodę myślom i ciepłe spojrzenie na świat. To nie wiek czyni nas dojrzałym, a przeżycia, które rysują codzienność. Gdyby świat był inny, stałby się zbyt monotonny. Nudny. Jednostajny w swoim wyrazie, pozbawiony osobistego uroku. Może nawet zbyt łatwy. Bieganie podaje ważne chwile, które chowam do kieszeni i sięgam po nie w czasie kiedy głowie brakuje endorfin.
Nie jestem typowym maratończykiem, nie jestem głodna rywalizacji. Łaknę tylko tlenu i pełnego oddechu. Chciałam przebiec półmaraton dla siebie, to miała być walka tylko ze sobą. Poddałam ten czas, spotęgowany całą gamą wcześniejszych przeżyć w molowej tonacji.

Poczułam jak to jest być słabym.
Poczułam wewnętrzną niemoc.
Poczułam jak to jest godzić się z życiem, któremu powinno się zbuntować.
W treningu brakowało oddechu dla myśli.
Czułam jak z dnia na dzień blednie mój organizm.

Każdy z nas ma odrębny motyw by biegać. Każdy z nas poddał się tej pasji z innego powodu. Każdy z nas zapisuje sobie w myślach malutkie biegowe cele. To one stają się siłą codzienności. W pracy, w nauce, czy w relacji z ludźmi i w świadomym dokonywaniu wyborów.

Kilka dni po nieprzebiegniętym półmaratonie pozostawałam w bezruchu. Głowa leżała obok ciała, a ciało obok głowy. Kilka dni bezsilności, której mam świadomość, że nie można się poddać. Bieganie jest moim przyjacielem, tylko jak w każdą przyjaźń, trzeba włożyć choć odrobinę wysiłku by poczuć się w niej wdzięcznie. Trzeba się tej przyjaźni poddać i mocno zaufać, by się jej nie bać. Podobnie dzieje się w przyjaźni między ludźmi. Dobrze jest mieć przyjaciół. Osoby bliskie, które mimo przeciwności podają w słowie ciepło i wsparcie. Które gdzieś sobie są, tam za drzwiami i do których zawsze można zapukać bez obawy, że czas będzie pusty. Dziękuję Pani Marcie, Pandzie Yolandzie i Kropkowi za moc cierpliwości i przyjazną dłoń. I całej piątce Dziewczyn z ‘Twój bieg. Twoje zwycięstwo’, za zwykłość pełną dobroci i słów motywacji.

Najbliższy czas spędzę w Szwecji, taki ze mnie życiowy łoś. Pobiegam trochę z reniferami i może gdzieś wystartuję. Tam zawsze wieje, także będę biegać tylko z wiatrem. Pod wiatr będę jedynie myśleć, to ponoć ćwiczy charakter. Niech moim najbliższym biegowym celem stanie się zatem 10 km St Hans Extreme w Lund, czyli góra dół po zielonej szwedzkiej trawie.

Advertisements

Autor: Ola

Codzienność dzielę z bieganiem, kolarstwem górskim i pływaniem. Jestem wiernym miłośnikiem muzyki, jazzowych maratonów i ciepłych, miękkich nut. Fotografia, poezja, pisanie to poza sportowe pasje. Sądzę, że najlepszą pożywką mózgu jest jego dziki stan, bo wtedy świat dzieje się bardziej intensywnie. Z wykształcenia marketingowiec, w życiu „łamigłówek” i pasjonatka ruchu. Ludzie i ich świat, są dla mnie ważni. Redaktor treningbiegacza.pl , członek Yacht Klub Polonia Malmö w Szwecji, współorganizator koncertów muzycznych i zlotów żeglarskich.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s