….spóźnialska ….


dziś po przebiegnięciu połowy planowanego dystansu, będąc po baseniku (nawet jak już byłam po baseniku to nie wiedzieć czemu ziewałam jeszcze), pobiegałam na stadion, zdaje się AWFu, umówiona wcześniej z Agą, na jej treningi co sobotnie 🙂 myślałam że to bliżej od Ptasiego Osiedla :), do tego spotkałam Sławka, który właśnie stamtąd wracał, trochę pogadaliśmy, gdzieś miedzy Doliną a Ptasim Osiedlem, zaczęłam „stygnąć” – gdyby nie to, to pewnie jeszcze byśmy tak gadali , o …. Norwegii :), dziś
to w ogóle brzydka pogoda była, i taka zamulona byłam po tym basenie, no ale za Ptasim Osiedlem przyśpieszyłam, odkryłam, że chyba powinnam zacząć biegać jakimiś nowymi trasami, jak się ma cel – jakieś nowe miejsce – to lepiej się biegnie; dobiegłam do tego stadionu, patrze a tam nie ma Agi i innych co z nią tam byli na treningu, nic to pomyślałam sobie, trza wracać 🙂 spóźniłam się 😦 tak trochę nie planowałam tyle biegać dzisiaj, sześć dni temu 35 km, dziś długi trening, no a jutro Silesia
Eco Run, co prawda to 15 km ale nie wiem czy nie mam „zmęczonych” tych nóg – przynajmniej tak czułam po treningu, zobaczymy, jutro napiszę, ale nie spodziewam się rekordów 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s