Pierwszy list od trenera


Cześć Agata,

Cieszę się, że popracuję z prawdziwą ultraską. Przy okazji chcę pogratulować świetnych wyników i wyboru biegania jako najlepszej pasji na świecie.

Powiem szczerze, że realizujesz dość trudny trening oparty na dodatkowym obciążeniu (2,5kg).

Chciałbym, jakby była taka opcja, aby jeden trening był wykonywany bez tego 2,5 kilogramowego plecaka. Organizm też musi poczuć świeżość naturalnego biegu.

Pierwszy tydzień (12.03-18.03) w oparciu o dane jakie mi podesłałaś proponuję taki:

Poniedziałek – bieg z obciążeniem 2,5kg wersja krótka 5km

Wtorek – bieg z obciążeniem 2,5kg wersja dłuższa 8km

Czwartek – bieg w urozmaiconym terenie 10km bez obciążenia

Niedziela – bieg z obciążeniem 2,5km 5km + 3km w szybszym tempie ok. 30-35 sekund szybciej na kilometr

Plan jest wprowadzeniem do następnego etapu, na którym pojawi się też lekka sprawność ogólna jako dodatkowy bodziec. Sprawność będzie do wykonania w warunkach domowych lub gdzieś w plenerze.

Jeżeli masz jakieś pytania, bądź nie pasuje Ci któryś z dni treningowych to napisz mi e-mail:

pawel.grzonka@treningbiegacza.pl

poradnia@treningbiegacza.pl

Ze sportowym pozdrowieniem

Paweł Grzonka

5 myśli na temat “Pierwszy list od trenera”

  1. Cześć Agata 🙂
    łał !!! :))) treningi z obciążeniem, bardzo ambitnie, chyba wezmę z Ciebie przykład i sama sprobuję takiego treningu. Co do planów treningowych, to musze się Wam przyznać ze nigdy nie miałam takich ” z prawdziwego zdarzenia”, moj plan był zawsze taki: biegać jak najwiecej, to znaczy albo często, czyli codziennie np przez tydzień lub długie wybiegania oraz oczywiscie kontrola czasu a także nie doprowadzić to przeterenowania, bo lepiej być niedotrenowanym niż przetrenowanym. Dlatego też
    zastanawiam się czy nie zamienić teraz treningów spontanicznych i jak ja to nazywam na intuicje na zaplanowane treningi.

    1. Cześć Sylwia:)
      Mnie, to bieganie z obciążeniem (plecakiem) zostało od Selekcji, tam cały „dobytek” masz na plecach przez 6 dni..:) Jakoś czuje w takim bieganiu moc;)
      Ogólnie odkąd mam dzieci moje treningi są o wiele bardziej przemyślane.. Wcześniej biegałam zupełnie odwrotnie niż Ty (masz bardzo mądre podejście), wolałam być przetrenowana niz nie dotrenowana.. Jak juz sobie coś zaplanowałam, to musiałam, to zrobić.. Mogłam być po 16h fizycznej pracy, ale musiałam wyjść na bieganie.., bez względu, czy to była 23, czy 1 w nocy…
      Co moge powiedzieć napewno..,to to, że jeśli tak jak teraz mam ułożony plan przez trenera, to musze go wykonać, bez względu na wszystko…
      Poprostu nie moge zniweczyć czyjejś pracy i zaangażowania:) Tak już mam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: