Niedzielny poranek


Siedząc wczoraj przed komputerem i zerkając w okno postanowiłam, że trzeba wykorzystać ten piękny słoneczny,ale zarazem wietrzny dzień. Miałam  zrobić trening na bieżni (co oznacza siedzenie bieganie w domu) ale ” nie, tak być nie może” powiedziałam sobie ” za oknem słoneczko zachęca do wyjścia”. Zapytałam dzieciaki czy nie miałyby ochoty przebiec  5 km w wolnym tempie.
Nie trzeba było pytać dwa razy; ja i troje dzieci: Paulina, Adam, Sebastian ubraliśmy się odpowiednio i ruszyliśmy przed siebie. Pogoda nam dopisywała, słoneczko nam przyświecało i nie było w czasie biegu czuć zimnego wiatru. Dzieciaki były zadowolone , mogliśmy wymienić się spostrzeżeniami w czasie biegu. Starałam się zwracać uwagę jak biegają i czy odpowiednio stawiają stopy. Po powrocie do domu byliśmy bardzo zadowoleni z siebie i tak naładowani pozytywną energią, że zabraliśmy się za nasze brzuszki i mięśnie grzbietowe. Wspólnie stwierdziliśmy,że mamy ochotę na więcej. Paulina powiedziała, że „jakby nie poszła biegać to na pewno by spala ,a tak zrobiła coś dla siebie i swojego organizmu, czuje się szczęśliwa”.
Bardzo polecam wszystkim taką formę spędzania czasu z dziećmi!!!

3 myśli na temat “Niedzielny poranek”

  1. O tak, to dużo przyjemniejsze niż rodzinna wyprawa na hamburgery. No i ile w tym ruchu pozytywnych, zdrowych endorfin!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s